Spowiedź eRot1ca
W ubiegłym tygodniu, jeszcze jako członek UPC.MP3Store, razem z drużyną był w Kolonii i nic nie wskazywało na to, aby miało się coś zmienić w tym zakresie. Mateusz eRot1c Kurdasiński nie jest już jednak członkiem najlepszej polskiej drużyny. O kulisach tego rozstania z jego punktu widzenia opowie Wam sam zainteresowany.
SvM: Cześć eRot1c. Wszyscy znają Ciebie jako gracza z takich drużyn jak Born 2 Feed, Anal Gangbang Loverz oraz UCP.MP3Store. Część zna Cię także trochę bliżej z turniejów LAN-owych. Jednak mało kto wie coś o Tobie jako zwykłym człowieku, więc może powiesz, kim jest prywatnie Mateusz Kurdasiński?
eRot1c: Mateusz prywatnie jest 19-letnim uczniem klasy maturalnej. Mieszkam i uczę się w znanym na scenie Piotrkowie Trybunalskim. Jestem również zapalonym pokerzystą, audiofilem, uwielbiam też filmy i gry komputerowe, co przekłada się na wiele godzin spędzanych przed kompem w wolnych chwilach. Moim hobby oprócz pokera i DotA są również piłka nożna, siatkówka i koszykówka, te dwie ostatnie dziedziny pewnie dlatego, że mam sporo przewagę nad równieśnikami <śmiech>.
SvM: Może nie jest to najlepsze pytanie na start, ale odpowiedź na nie nurtuje z pewnością sporą ilość osób: dlaczego zmieniłeś ostatnio swój nick z -sExstasY- na eRot1c? Czy było to spowodowane tym, że masa facetów wołała na Ciebie per Sexi?
eRot1c: Heh, nie miałem ze zdrobnieniem mojego nicku żadnych problemów, a nawet mi to odpowiadało ;). A nick zmieniłem na mój poprzedni, który używałem jeszcze za czasów CS'a 1.5. Zmieniłem chyba dlatego, że mi się nudziło :). I tak sporo e-znajomych mówi do mnie sexi...
SvM: Kolejnym pytaniem, na które nigdy nie było oficjalnej odpowiedzi z Twojej strony, jest Twoje dojście do zespołu D-Link PGS. Zbiegło się ono z innymi wydarzeniami: rozpad AGL, przejście Overpowa, zakończenie współpracy LowHP Gaming z D-Link PGS, odejście Tayschrenna. Jak to wszystko wyglądało z Twojej perspektywy?
eRot1c: Zacznijmy od początku... W AGL była bardzo mała aktywności, więc Over podekscytowany propozycją grania z Radkiem po prostu od nas odszedł. Próbowaliśmy jeszcze coś zrobić z AGL ale po odejściu imbaEyesa do UF już nie chciało mi się tego ciągnąć i również odszedłem rozwiązując klan. Powiem szczerze, że w momencie odejścia z AGL wiedziałem, że prędzej czy później trafię do PGSu. I tak się stało grając sporo gier wtedy chyba już na PDL'u(?) otrzymałem propozycję dołączenia od Cupa i Mariana. Kiedy dołączyłem do nich to w składzie grał jeszcze Tayschrenn, lecz był on mało aktywny i, kiedy zaczęliśmy więcej scrimować i wygrywać, musieliśmy go pożegnać. Bardzo szybko zakończyliśmy współpracę z PGS'em, który nie wywiązywał się ze swoich zobowiązań i zaczęliśmy szukać nowego domu.
SvM: Słyszałem, że maczałeś palce w przejściu Aventera z UF-Gaming do LowHP Gaming. Jak do niego doszło?
eRot1c: Wiedziałem od Aventera, z którym byłem i jestem w dobrych stosunkach, że już nie widzi większego sensu grania w UF z niektórymi osobami, więc chciał założyć wspólny team z lpq. My szukaliśmy jednego skillowego i mannered gracza, żeby zwiększyć aktywność trenowania i wybór padł na niego. Sporo z nim negocjowałem i, po początkowych odmowach, przełamał się, postanowił zrezygnować ze swoich planów i zaczął najpierw scrimować z nami, a później stał się oficjalnym członkiem.
SvM: W zespole byłeś dobre kilka miesięcy, zagrałeś wiele gier i miałeś okazję poznac osobiście członków zespołu. Które wydarzenie zapadnie Ci w pamięć najbardziej i co myślisz o pozostałych członkach drużyny? Kto z nich był Twoim ulubieńcem, a kto najbardziej zalazł Ci za skórę?
eRot1c: Było sporo takich wydarzeń, które będę dobrze pamiętał, oraz takich, o których chciałbym raczej zapomnieć. Jednym z tych wydarzeń, które zapamiętam najmilej, to LAN STGK, spanie razem w akademiku czy letni wypad do Sulejówka oraz Podkowy Leśnej :). Chyba najbardziej kumplowałem się z Aventerem, z którym to grałem już w sporej ilości klanów :P. Bardzo dużo miłych chwil spędziłem na vt z Cupem, Chelką czy Remigiuszem, który moim zdaniem znajduje się w podobnej sytuacji w teamie, co ja kiedyś, i nie czuje się tak na prawdę komfortowo ;). Co do tego kto mi zalazł za skórę, to raczej nigdy nie miałem dobrych stosunków z Marianem. Były one raczej neutralne, lecz bardzo często dochodziło do sprzeczek, które były głównie spowodowane konfliktem charakteru. Marian ma też moim zdaniem bardzo wielkie ego i przejął sporo cech po znienawidzonym przez niego DarKy'm, co nie raz kończyło się aktem agresji kiedy ja lub Cup mu o tym mówiliśmy :D. Szczerze powiem, że milion razy lepiej grało mi się pod dowództwem Aventera, który w grze naprawdę potrafi zmotywować i zawsze panuje dobra atmosfera ;).
SvM: Wiele się mówi o złej atmosferze w drużynie. Upust temu dał swego czasu Markssive, pisząc dość głośny tekst Cała prawda o PGSie i Darky'm by Marian. Problemy były też widoczne momentami podczas gier na turnieju sTGK i to pomimo spokoju Overpowa. Jak to wygląda od środka?
eRot1c: Sporo odpowiedzi na to pytanie można znaleźć w odpowiedzi wyżej. Kiedy rape'owaliśmy grę, to oczywiście wszystko było pięknie etc. Kiedy natomiast przegrywaliśmy, wszystko zmieniało się diametralnie. Nie raz można było usłyszeć wyzwiska przeważnie w kierunku Cheli, moim i Aventera od kapitana, że jacy to my źli, jacy to puberzy itp., co zazwyczaj kończyło się bardzo niemiła ripostą :D. Akurat do Cupa każdy w teamie ma wielki respekt, więc jak coś zrobił źle, to i tak nie obrywał zbyt mocno :P. A Remek? Remek gra zawsze swój a-game (nawyk z pokera sry ;]) i nawet, jak coś zrobi ewidentnie źle, to i tak uważa, że zrobił dobrze :P. Ale jego się akurat prawie wcale nie czepiam/czepiałem, bo mam podobny pogląd na grę co on i często mocno dyskutowaliśmy, ja + Over vs Marian, np. na temat picków. W grach było sporo nerwówki, co oczywiście każdy wiedział przed moim dojściem czy Overa, ponieważ nie jesteśmy tacy spokojni, jak Tay czy kkeld i kiedy nam coś nie pasuje, to głośno o tym mówimy i nie dajemy sobie w kaszę dmuchać ;). Co do sTGK to na GamesComie też było sporo niesnasek, whine'u i flame'u w grach, w których w sumie powinniśmy już się bawić i liczyć na sprawienie jakiejś niespodzianki.
SvM: Wszystko aż do wyjazdu do Kolonii wydawało się ok i nic nie wskazywało na to, że będą miały miejsce jakieś zmiany w składzie. Czy stało się coś w czasie turnieju GAMESCOM, co zmieniło sytuację?
eRot1c: Raczej nic przełomowego się nie stało. Szczerze to długo myślałem nad tym czy w ogóle podpisać kontrakt z UCP, lecz pomyślałem sobie, że jak już będziemy zakontraktowani, to jakoś się wszystko ułoży. Lecz niestety wszystko było tak jak dawniej, czyli kłotnie, fałsz, robienie rzeczy za plecami były na porządku dziennym. Przynajmniej ja to tak odbierałem i często wynikały takie sytuacje, w których po prostu robiło mi się przykro. Trochę niespodziewałem się tego, że się pożegnamy od razu dzień po Gamescomie i, jeżeli coś miałem przeczuwać, to raczej dopiero po występie w Rymarovie. Na miejscu gadałem z Columbem, że po powrocie mam wielkie chęci, żeby coś pograć na poważnie i sporo potrenować, lecz z drugiej strony grając w UCP tracę sporo nerwów i się męczę. Jeżeli miałbym wskazać sytuacje, która zmieniła stan rzeczy, to być może jest to bardzo długa (na bank ponad godzine trwała) nasza rozmowa z Puppeyem z Razer.CGC, kiedy sporo gadaliśmy na temat atmosfery, picków czy ludzi, którzy niezbyt miło będą pamiętać rozstania ze swoimi drużynami, czyli DarKym z PGSu i Hannim z Ks.Int.
SvM: Po kilkumiesięcznej współpracy z Mateuszem stwierdziliśmy, że nasze wizje na dalszy rozwój drużyny kłócą się. Ten cytat pojawił się w oficjalnym oświadczeniu o Twoim odejściu. Jak mamy to interpretować?
eRot1c: Pewnie i tak każdy będzie to interpretował jak chce. W mniej oficjalnej rozmowie przyjąłem na klatę coś w stylu "odstajesz skillem i przez Ciebie jest sporo kłótni". Nie do końca się z tym zgadzam. Myślę, że przy braku problemów z kompem i odpowiedniej ilości treningu, mógłbym spokojnie grać trzecie skrzypce w UCP, co myślę, że od czasu do czasu pokazywałem. A co do kłótni, to nie jestem bez winy, lecz nie tylko ja się kłóciłem i myślę, że w większości przypadków również nie ja rozpoczynałem spory. Jak nie chce lub nie da się czegoś zmienić, to najłatwiej zrzucić najmniej ważny (być może nie największy?) balast. Tak było w moim przypadku.
SvM: Jak więc nazwałbyś prawdziwy powód rozstania z UCP.MP3Store? Która ze stron była inicjatorem zakończenia współpracy: Ty, drużyna czy zarząd klanu?
eRot1c: Inicjatorem zakończenia współpracy byli pewnie najstarsi stażem klanowicze, jak mniemam Marian oraz Cup, lecz nie jest to dla mnie jakaś tragiczna decyzja, ponieważ sam też o niej rozmyślałem. Mogę mieć nadzieje, że atmosfera się znacznie poprawi, już nie będzie kłótni, do UCP dołączy jakiś zawodnik, który nie odstaje od nich skillem, zdobędą złoty medal w Rymarovie i dalej będą dominowali na polskiej scenie, co nie jest tak do końca pewne po scrimach z FD, lecz tego im życzę.
SvM: Twoje odejście zbiegło się z podpisaniem kontraktów z UCP.MP3Store. Czy te dwa wydarzenia są w jakikolwiek sposób powiązane ze sobą? Czy podpisałeś w ogóle swój kontrakt, czy o rozstaniu zadecydowano już wcześniej?
eRot1c: Kontrakt podpisałem normalnie, dlatego dzień po GamesComie trochę się zdziwiłem :P. Nie wiem również, kiedy zdecydowano o moim odejściu. Myślę, że może wyjazd na GamesComa to był prezent pożegnalny za moją grę z nimi oraz w sumie za to, że współpraca z UCP jest też po części moją zasługą.
SvM: Jaki był więc Twój wkład w nawiązanie współpracy z UCP?
eRot1c: Może wkład nie był wielki ale był bardzo istotny. Po nieudanych rozmowach z większością wielki polskich multigamingów takich jak: FX, Delta, BVG czy US, straciliśmy nadzieje, że znajdziemy coś dobrego, co pozwoli nam rozwinąć skrzydła. Akurat tak się zdarzyło, że po kilku dniach przypomniało mi się o takim multigamingu jak UCP, którego reszta nie znała, i postanowiliśmy spróbować. Rozmowy przebiegły w szybkim tempie, dwie strony były zadowolone, co zaowocowało podpisaniem kontraktów. Oczywiście manager UCP mówił, że przyglądał nam się sporo czasu, lecz tak mówił prawie każdy, z którym gadaliśmy. Nie jestem pewny czy jakbym wtedy nie wpadł na ten pomysł z UCP, to czy zaliczylibyśmy występ w Kolonii.
SvM: Największym zaskoczeniem dla mnie, jak i pewnie dla większości, był moment rozstania i fakt, że zespół woli jechać bez Ciebie na Lancraft i zabrać tam .ngs, którego pobyt w drużynie, według doniesień, nie jest planowany na dłużej. Jak się z tym czujesz?
eRot1c: Zaskoczyło mnie to o tyle, że wolą grać ze stand-inem, z którym będą mieli okazje pograć tylko 3 dni przed turniejem, niż ze mną, gdzie już myślę, że dość dobrze się zgraliśmy. Ale jeszcze bardziej zaskoczyło mnie to, kto jest tym stand-inem, jest to osoba którą, gdy Overpow widzi, że dołącza do puba, w którym czeka na start, robi instant leave, bo nie chce z nim grać nawet puba w przeciwnych teamach. Bardzo jestem ciekaw, jak to wygląda, bo Chela z Overem, o ile dobrze pamiętam mówili, że w życiu by nie chcieli grać razem w drużynie z nygasem :P.
SvM: Razem z Tobą z drużyny wyleciał także Columb. Oficjalnie: niepełne wywiązywanie się z zadanego zakresu obowiązków. A nieoficjalnie jak to wyglądało?
eRot1c: Szczerze powiem, że Columb więcej spał niż coś ogarniał w Niemczech :D. W sumie nic takiego ważniejszego nie załatwił i o wszystko musieliśmy się troszczyć sami. Chociażby takie rzeczy jak rozkład pociągów itp. Dla niektórych również niezadowalający był poziom języka angielskiego Columba, co na takim stanowisku jest chyba najważniejszą rzeczą. Nie obwiniam go zbytnio, bo po raz pierwszy miał do czynienia z taką funkcją i pewnie zebrał sporo doświadczenia oraz wyciągnie kilka wniosków, które zaprocentują w przyszłości, czego mu życzę.
SvM: Jak będzie się wiodło UCP po zapowiadanej "zmianie stylu"? Kto według Ciebie zapełni lukę w drużynie i jak będzie się to miało do wyników?
eRot1c: Mam nadzieje, że dobrze, chociaż nie wiem do końca na czym ta zmiana stylu bedzie polegać. Być może po rozmowie z Puppey'em UCP będzie starało się pożyczyć styl gry i picków od Razer.CGC. Czy taki styl przy takim poziomie umiejętności zawodników okaże się strzałem w dziesiątkę przeciwko najlepszym drużynom na świecie? Tego dowiemy się pewnie niebawem. Nie mam pojęcia, kto dojdzie do UCP, jeżeli powiedziane, że nygas gra tylko na czas LanCrafta. Raczej nie będzie to nikt z MGS'u, z FD to Valgaav z Santosem już wylecieli raz, więc zostaje tam hMrAs, Avery i Hugs o ile się nie mylę. Hugs ma styl Darky'ego, czyli farmi, farmi, farmi i zabija, co myślę, że nie wpasuje się w "nowy styl" UCP. Gracze jak hMrAs, Avery, Anthomania czy Badi mogliby być alternatywą, lecz jest to dość mało prawdopodobne aczkolwiek niewykluczone. W DS jest Krii i ngs, lecz gdy wyrzucili mnie za kłótnie, to czy przyjęliby takich kłótniogennych ludzi? Oczko kupuje wardy więc raczej odpada, chyba że by na spółkę z Chelą kupował :D. Najbardziej prawdopodobny wydaje się BeMyValentine, lecz, jak wszyscy wiedzą, jest to człowiek bardzo zajęty i nie wiem czy miałby tyle czasu na granie dla UCP. Kolejne fakty, które przemawiają za tym, że to nie będzie Hrynku to fakt, że oświadczył, że nigdy nie zagra z Overpowem w teamie, lecz to samo mówił Over i jacob na myśl o nygasie ;). Kolejną rzeczą, którą zapowiedział BeMy to fakt, że wraz z nadejściem Diablo III zamyka on się w piwnicy, kończy z życiem i gra 16h dzennie :D. Jak miałbym postawić pieniądze, to postawiłbym na BeMyValentine, ewentualnie BaDi(?). Przynajmniej jakbym był kapitanem to bym tak zarządził.
SvM: Jaka przyszłość czeka gracza o nicku eRot1c? Czy masz zamiar szybko znaleźć kolejną drużynę, czy trochę odpocząć od gry klanowej?
eRot1c: Jestem otwarty na propozycje :P. Nadal mam ochotę pograć trochę cw lecz na polskiej scenie nie będzie łatwo znaleźć odpowiedniego klanu, ponieważ w każdym z topowych klanów jest jakaś osobą, z którą nie bardzo się lubię. Myślę że jestem już na takim etapie profesjonalizmu w DotA, że gdybym dołączył do jakiegoś teamu, w którym np. jest osoba, której nie trawie to nie było by zbytnio problemów jeżeli on by nie zaczynał stwarzać jakiś niemiłych sytuacji :P. Sporo osób też mnie nie zna i ocenia przez pryzmat legend i opowieści, a kiedy by mnie poznali bliżej na vt czy na lanie zmienili by o mnie zdanie. Aktualnie gram dużo w pokera, zaczynam nabijać gry na IDEC'u przed rozpoczęciem V sezonu oraz gram od czasu puby, przeważnie z Żydkiem <3).
SvM: Na koniec kilka szybkich pytań, czyli "Ulubiony... ?":
eRot1c:
Bohater?
wielu ich jest :D. Jakbym miał wybrać jednego to chyba ES lub potma.
Przedmiot?
Dagger
Gracz?
Na polskiej scenie imbaEyes oraz Aventer, na międzynarodowej KwoM i Miracle
Drużyna?
B2F i VP
Rola w drużynie?
Ganger
Książka?
Ostatnio czytam tylko pokerowe :D. Także polecam książkę pt. Ace On The River xD
Piosenka?
Kanye West - Amazing !
Film?
Nie mam jakiegoś ulubionego bo oglądam ich masę ale z takich co w miarę ostatnio oglądałem to polecam The Horseman oraz Gran Torino
Aktor?
Robert De Niro
Aktorka?
Hmm nie mam za bardzo ale niech będzie, że Angelina Jolie za całokształt, nie tylko aktorski ;)
Potrawa?
Tradycyjny polski obiad czyli Schabowy, ziemniaki oraz mizeria, oczywiście w domowym wydaniu :)
SvM: Dzięki za wywiad. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, to proszę bardzo.
eRot1c: Pozdrawiam moich byłych teammates, nie tylko tych z ucp, wszystkich, z którymi miałem okazję więcej pograć i pogadać nie tylko o DotA. Nie mam jakiś specjalnych pozdrowień, więc pozdrawiam wszystkich, którzy poświecili kilkanaście minut, żeby przeczytać ten wywiad. Do hejterów i do ludzi, którym wydawać się może, że czują się urażeni niektórymi odpowiedziami apeluję, żeby nie wylewali swoich żali w komentarzach bo bardzo się tym przejmuje
See You in game =))
wyświetleń: 3042 - autor: SvM - 27.08.2009 18:41




FAP

#1Avery, 27.08.2009 21:20