Prosto z Pacanowa, czyli jak zrobić LAN'a
Jak to w każdym sporcie czy e-sporcie bywa, wszyscy zainteresowani kojarzą zwycięzców. Mało kto zna osoby, które zajmują się organizacją. W dniu dzisiejszym macie okazję poznać jedną z nich. Znany jako KTBA lub Pacanowo, jest jedynym obecnie organizatorem LAN-owych rozgrywek dedykowanych DotA Allstars - turniejów sTGK. I już wkrótce powraca z kolejną odsłoną...
SvM: Większość osób zna Cię jako organizatora turniejów LAN oraz online, lecz mało kto tak naprawdę wie coś więcej o Tobie. Może więc powiesz na początek kilka słów o sobie.
KTBA: No dobra, skoro muszę :). Nazywam się Łukasz Kowalczyk, mieszkam w Warszawie i jestem absolwentem kierunku Informatyka i Ekonometria na SGGW (uczelni, która jest znana z goszczenia LAN'ów DotA i nie tylko). Nie lubię opowiadać o swoim życiu osobistym (jak dla każdego no-life'a jest to ciężki temat), ale ogólnie większość swojego czasu poświęcam pracy i przyjaciołom, a w wolnym czasie lubię się odstresować grając w dotę i planując kolejną imprezę LAN :).
SvM: Jak podaje strona sTGK, pomysł rozgrywek narodził się już w 2005 roku. Czy mógłbyś nam przybliżyć, jak do tego doszło? Czy maczałeś w tym palce?
KTBA: Owszem, serię LAN'ów sTGK zapoczątkował akademikowy turniej w 2005 roku w ramach gry Counter-Strike. Do samej organizacji tego turnieju przyczyniłem się w stopniu zerowym, za to brałem w nim udział jako zawodnik. LAN ten nie należał do szczęśliwych dla mnie, gdyż odpadłem po drugim meczu (double-elemination) :). Jednakże ten LAN jak i następny (którego już byłem zwycięzcą w 2006 roku) przyczyniły się do tego, że poznałem osobę, która była pomysłodawcą całego projektu i która wciągnęła mnie jako specjalistę od DotA do organizacji, tak ciepło przyjętego, LAN'a w 2008 roku :). Chciałbym z tego miejsca pozdrowić Michała "Świętego".
SvM: Już wkrótce w ramach sTGK odbędzie się trzeci turniej DotA offline. Na poprzednie przybyło naprawdę mnóstwo graczy i drużyn z całej Polski. Czy organizując pierwszy z nich spodziewałeś się takiego sukcesu oraz tego, iż po nim będą następne?
KTBA: Hehe, szczerze spodziewałem się, że na pierwszy turniej nie przybędą więcej niż trzy, może cztery drużyny, dlatego postanowiłem wystawić nawet własną ekipę dla zapełnienia miejsca. Wielkie było moje zaskoczenie, gdy się dowiedziałem, iż zapisało się dziesięć drużyn w tym najlepsza wtedy w Polsce D-Link PGS. Nie spodziewaliśmy się tego (mieliśmy przygotowane na DotA tylko 20 komputerów), więc bardzo się cieszę, że udało nam się wszystko doprowadzić do końca we wspaniałej atmosferze, muszę przede wszystkim pochwalić zawodników, gdyż bez ich pomocy i współpracy na pewno by się to tak pozytywnie i sprawnie nie skończyło :). A co do kolejnych sukcesów? Nie mogę ukrywać, że po wielkim sukcesie pierwszego LAN'a byliśmy jak nakręceni, więc drugi LAN był dla nas czymś oczywistym, a uważam, że każdy turniej, w którym dociera się do fazy wyłonienia zwycięzcy, jest sukcesem, więc spodziewałem się kolejnego sukcesu, jednak nie tak dużego, jakim następny turniej okazał się naprawdę :).
SvM: Zapowiedziane przez Ciebie zostały już dwa kolejne turnieje: pierwszy tylko dla klanów zaproszonych, drugi ogólnodostępny. Czy myślisz, że poziomem dorównają poprzednim dwóm edycjom?
KTBA: Owszem, tak sytuacja wyglądała na początku maja, niestety z powodu kłopotów ze znalezieniem wolnych sal, pierwszym i na tą porę jedynym terminem jest długi weekend 11-14 czerwca. Postanowiliśmy zatem, że turniej będzie otwarty dla wszystkich chętnych drużyn, gdyż nie chcieliśmy nikomu odmawiać prawa do dobrej zabawy, a termin jeszcze następnego turnieju póki co jest pod znakiem zapytania. A czy dorówna poziomem poprzednim? Każdy turniej jest inny i każdy ma swój charakter, ale mam nadzieję że ludzie po turnieju wyjdą z niego równie zadowoleni jak z poprzednich edycji. Wierzę też w to, że znów ilość klanów w stosunku do poprzedniej edycji wzrośnie i udowodnimy, że scena DotA się wciąż rozwija :). Tym razem dla widzów związanych ze sceną DotA planujemy niespodziankę :).
SvM: Uchylisz rąbka tajemnicy, co to za niespodzianka?
KTBA: Jeśli wszystko pójdzie po naszej myśli, to podczas LAN'a odbędzie się pierwszy na SGGW (i w Polsce, a może i na świecie) wykład na temat DotA, poprowadzony przez bardzo poważanego w Polsce gracza. Czyli coś, czego jeszcze nie było :).
SvM: Więc to już chyba nie będzie niespodzianką, heh.
KTBA: Niespodzianką pozostanie to, kto ten wykład poprowadzi.
SvM: Ilu drużyn spodziewasz się w tej edycji?
KTBA: W tej edycji miło by mi było zobaczyć minimum 20 klanów i na taką ilość się szykujemy :).
SvM: Z pewnością organizacja turnieju offline do najprostszych rzeczy nie należy. Masz już w tym dosyć spore doświadczenie, więc może podzielisz się nim i opowiesz, jak się to robi?
KTBA: Organizacja sprawnego turnieju wymaga podziału obowiązków między członków ekipy organizującej, co za tym idzie mogę opowiedzieć tylko o tym, na czym ja się znam, czyli w czym sam brałem udział. Z punktu widzenia mojego, jako osoby opiekującej się DotA, organizacja samego turnieju do skomplikowanych nie należy, o wiele więcej pracy i wysiłku kosztuje przygotowanie wszystkiego. Rozstawienie, przygotowanie i podłączenie 60 komputerów, sieci, rzutników i całego tego hardware to pół dnia pracy. Przed pierwszym turniejem na montażu spędziliśmy czas od 18:00 do 2:00 w nocy, przed drugim jeszcze więcej. Prócz tego trzeba przygotować regulaminy, systemy rozgrywek, zorganizować pracę ekipy, przeszkolić osoby techniczne (które podczas turnieju to są, ale gdy trzeba sprzęt przygotować albo posprzątać, to oczywiście magicznie znikają ;) ) i ogólnie wtedy każdy robi wszystko, a rąk i tak o połowę za mało. Podczas samego turnieju do moich obowiązków należy pilnowanie, by wszystko szło jak należy, czyli pilnowanie drabinki rozgrywek, kontakt z graczami, informowanie ich o zmianach, o sytuacji w rozgrywkach, terminach meczy i salach w których je rozegrają, a także o czasie przerwy obiadowej :). No i oczywiście rozsądzanie sporów, na szczęście tych ostatnich zbyt wielu nie ma. Prócz tego organizator musi zawsze być w pogotowiu jakby coś poszło nie tak, bo z doświadczenia już wiem, że nawet jak się na wszystko człowiek przygotuje, to sieć akademicka i tak go potrafi zaskoczyć :D.
SvM: Wiele osób wypowiada się o organizacji turniejów offline w DotA i jako największe problemy z nią związane podają zwykle zbyt dużo wymaganych komputerów oraz długi czas gry. Czy zgadzasz się z nimi? Co według Ciebie jest największą przeszkodą w tym, aby DotA zagościła na większej ilości imprez offline?
KTBA: Zbyt dużo komputerów? :> Do DotA potrzeba tyle samo komputerów co do Counter-Strike'a (a z tego co wiem, nadal jest on najpopularniejszą grą na LAN'ach), więc nie sądzę, by tu leżał problem. Czas rozgrywki rzeczywiście stanowi pewną trudność, ale zawsze można dostosować system rozgrywek do czasu jakim organizator dysponuje. Tak więc podejrzewam, że największym problemem jest niestabilność samej sceny DotA w Polsce. Organizatorzy po prostu boją się, ża na ich LAN nikt nie przyjedzie, albo klanów będzie zbyt mało, by ułożyć sensowny plan rozgrywek. Ale szczerze, nie widzę przeszkody aby w Polsce pojawiło się więcej LAN'ów, po prostu potrzeba trochę czasu na stabilizację i aby ludzie się przekonali, że scena DotA jest naprawdę warta uwagi :). W tym względzie równie wiele zależy od organizatorów, co i od samych graczy, im poważniej będą podchodzili do gry drużynowej, tym poważniej będą brani po uwagę :).
SvM: Nie tak dawno temu zakończył się turniej sTGK Online. Jak oceniasz te rozgrywki? Czy według Ciebie turniej był sukcesem czy raczej porażką?
KTBA: Powiedziałbym raczej, że turniej był nauczką ;). Rozgrywki drużynowe z powodu dużej absencji okazały się moim zdaniem farsą i, jakbym miał organizować ten turniej drugi raz, nigdy bym nie dał kapitanom takiej swobody wyboru terminów, zapewne w ogóle zrezygnowałbym z części grupowej. Jedynym plusem fazy grupowej było to, że stała się swoistym filtrem oddzielającym klany aktywne od nieaktywnych. Na szczęście faza pucharowa odbyła się sprawnie i muszę ją ocenić pozytywnie, drużyny, które mierzyły się w tej części rozgrywek, nie miały większych problemów z dostosowaniem terminów i turniej z sukcesem dotoczył się do końca, z czego bardzo się cieszę. Gratulacje dla UF-Gaming za odniesione zwycięstwo. Pozytywnie muszę także ocenić wysoki poziom wszystkich meczy w fazie pucharowej turnieju, gra niektórych drużyn naprawdę mnie zaskoczyła :).
SvM: Czy w przyszłości planujesz organizować jeszcze turnieje online? Jeżeli tak, to czy planujesz wprowadzić jakieś zmiany w systemie rozgrywek?
KTBA: Nie wykluczam tego, wszystko zależy od tego, jak długo kryzys będzie gościł w Polsce. Niestety wraz z kryzysem przyszedł naprawdę ciężki czas dla wszystkich organizatorów turniejów offline, a turnieje online powodują, że człowiek nie musi zanudzać się w domu na śmierć :). Tak więc w miarę możliwości będziemy organizować turnieje offline, ale gdy sytuacja na to nie pozwoli, jest duża szansa na to, że pojawi się kolejna edycja turnieju online. A jeżeli taki turniej dojdzie już do skutku, to system rozgrywek zmienię zupełnie na bardziej dynamiczny.
SvM: Być może wśród czytelników tego wywiadu znajdą się osoby, które same myślały o organizacji turniejów, niezależnie od ich formy. Co mógłbyś im poradzić?
KTBA: Przede wszystkim, żeby robiły turnieje dla graczy, a nie dla siebie :). Jeśli regulamin nie podoba się większości graczy, lepiej zmienić regulamin, niż graczy. Taką ideologię przyjąłem na pierwszym turnieju, z tego powodu regulamin rozgrywek z dnia na dzień zmienił się diametralnie, ale za to wszyscy byli zadowoleni, a o to w tym wszystkim chodzi :).
SvM: Krążą słuchy, że w tym roku bronisz pracę i idziesz na emeryturę jako organizator. Czy to prawda? Czy po Twoim odejściu w ramach rozgrywek sTGK nadal będzie można zobaczyć DotA?
KTBA: Słuchy są jak najbardziej błędne :) Pracę już obroniłem dawno i od 8 miesięcy jestem absolwentem mojej uczelni z radosnym tytułem magistra, mimo tego postanowiłem nie porzucać sTGK, a i ono też postanowiło mnie nie wydalać tylko dlatego, że już jestem dziadkiem :). Tak więc, do "organizatorowskiej" emerytury jeszcze dla mnie długa droga, a póki działam w sTGK, póty mam nadzieję prowadzić dla Was DotA Offline minimum raz do roku :). Nie ukrywajmy, że na niektórych mam zamiar pojawiać się także jako gracz :D.
SvM: Na koniec kilka szybkich pytań, czyli "Ulubiony... ?":
KTBA:
Bohater?
Nerubian Weaver
Przedmiot?
Crystalis
Gracz?
Merlini (dzięki niemu mam swój francuski movement ;) )
Drużyna?
Już nie istnieje (Virtus.Pro)
Rola w drużynie?
Support
Książka?
Harry Potter ^^
Piosenka?
Project Pitchfork - "Timekiller"
Film?
Siekierezada
Aktor?
Johny Depp
Aktorka?
Juliette Lewis
Potrawa?
Zapiekanka z Makaronu
SvM: Dziękuję za wywiad. Jeżeli chcesz kogoś pozdrowić, to proszę bardzo.
KTBA: Pozdrawiam mamę, tatę, MTV, oraz: Jeż'a, Razor'a, Novinha, Karyudo, Kovco, Joril'a -> czyli ludzi z którymi gram, całą ekipę sTGK oraz wszystkich znajomych ze sceny DotA i nieznajomych też ;). Chciałbym jeszcze imiennie pozdrowić Lolqus'a bo on mnie nauczył w to grać, a my mu w zamian powiedzieliśmy co to jest to żółte okrągłe, co grzeje go zza szyby ^^.
wyświetleń: 2068 - autor: SvM - 25.05.2009 21:05
FAP

#1Lolqus, 25.05.2009 21:58