PGS.Kkeld: naszych graczy stać na coś więcej ...
Drużyny D-Link PGS.DotA zapewne nie trzeba nikomu przedstawiać. Zespół, obecnie prowadzony przez PGS|theCupofteA, od dłuższego już czasu jest krok przed konkurencją na rodzimej scenie. Niestety, ich ostatnie wyniki na scenie międzynarodowej zdają się być poniżej oczekiwań. O nich właśnie, polskiej scenie, przyszłości D-Link PGS.DotA jak i samej DotA opowiada jeden z większych talentów rodzimej sceny - PGS|Kkeld.
N4kai: Cześć Kkeld. Gdybyś miał w 3 zdaniach opisać siebie osobie, którą widzisz pierwszy raz w życiu – co byś powiedział?
Kkeld: Witam. Myślałem, że pytanie "rozgrzewkowe" będzie nieco łatwiejsze ;). Nazywam się Kuba. Jestem zapalonym miłośnikiem filmów i na domiar złego audiofilem. Poza tym to na pewno osobą otwartą i taką, z którą nie można się nudzić ;).
N4kai: Większości czytających ten wywiad jesteś znany jako zawodnik D-Link PGS.DotA. Jak to się stało, że (będąc mniej rozpoznawalną postacią niż inni, potencjalni zawodnicy) dołączyłeś do tego zespołu i jak rozwijałeś swoje umiejętności wcześniej ?
Kkeld: Jest to dość długa, ale całkiem ciekawa historia. W DotA zacząłem grać kiedy aktualną wersją była mapa 5.77c (o ile dobrze pamiętam). Było to pewnie ze 3 lata temu. Na pewno, na polskiej scenie, byłem mniej znanym zawodnikiem, jednak nie wzięło się to z niczego - po prostu do pewnego czasu grałem tylko w zagranicznym zespole i z polską sceną miałem niewiele wspólnego. Umiejętności rozwijałem grając z graczami z zagranicy, głównie poprzez uczestniczenie w Pick-League i CW (miałem farta i trafiłem na dość aktywnych ludzi). Ten stan trwał dobre 13 miesięcy. Przełom nastąpił stosunkowo niedawno, bo wtedy kiedy swoją premierę miał DIHL. Niedługo wcześniej dołączyłem do polskiego klanu eQx, co pozwoliło mi na stawianie pierwszych kroków wśród polskich graczy DotA ;). Jeżeli chodzi o D-Link PGS to miałem bardzo dużo szczęścia - w składzie było kilka roszad, a ja spełniałem wszystkie warunki przyjęcia czyli: dyspozycyjność, przejawy skill’a a przede wszystkim nie zakłócałem atmosfery podczas gry z teamem. Propozycję gry dla PGS otrzymałem od Cup’a (którego z resztą, jako jednego z nielicznych polskich graczy, znałem nieco wcześniej) i nie było żadnych przeciwwskazań, aby się nie zgodzić.
N4kai: PGS już od dłuższego czasu jest hegemonem na polskiej scenie DotA. Większość graczy zdaje się wierzyć, że taki stan utrzyma się i jeszcze długo żadna inna polska drużyna nie będzie w stanie Wam zagrozić. Jak Ty to widzisz ? Coś się posuwa do przodu, czy raczej polska scena stoi w miejscu ?
Kkeld: Polska scena jest specyficzna. Gdy coś jest dobrze to mam przeczucie, że lada dzień ten stan rzeczy ulegnie zmianie. Tak było np wtedy, gdy SPQR zrezygnowało ze swojej dywizji DotA - takie rzeczy bardzo bolą bo polska DotA potrzebuje multigamingów, które wezmą co lepsze teamy pod swoje skrzydła i pozwolą im na spokojny rozwój. Teraz chyba powoli wychodzimy na prostą - kilka teamów jest aktywnych na scenie (także międzynarodowej) i doczekaliśmy się kolejnego - po D-Link PGS - multigamingu, który zdecydował się na dywizję DotA. To dobrze rokuje na przyszłość. Oby nikomu nie zabrakło determinacji bo uważam, że naszych graczy stać na coś więcej niż tylko 1 team, który odgrywa jakąkolwiek rolę poza Polską. Co do dominacji PGS nad resztą polskiej społeczności to najbliższym sprawdzianem będzie sobotni LAN. On w jakimś stopniu pokaże nam jak wygląda rozkład sił na polskiej scenie i czy przepaść na linii PGS - reszta zmalała czy może powiększyła się.
Fot. Kkeld
N4kai: Zanim rozwiniemy temat STGK powiedz, jak oceniłbyś kondycję światowej sceny DotA ? Co by nie mówić o rodzimej scenie, to na arenie międzynarodowej DotA zdaje się zdobywać coraz większą popularność, a co za tym idzie pojawia się coraz więcej dobrych drużyn. Zgadzasz się z tym stwierdzeniem ?
Kkeld:Pewnie, że tak. Ostatnio pojawiają się coraz to nowe klany, sponsorowane przez organizacje, które mają więcej niż tylko samą dywizję DotA. Najlepszym tego przykładem jest Mouz. O kondycję światowej DotA nie martwię się wcale bo jest to gra tak popularna, że wcześniej czy później musiało dojść do organizacji poważniejszych event'ów. Wszystko idzie w dobrym kierunku bo te event'y są coraz częstsze i coraz większe. Jedyne co mogło martwić w DotA to jej obecna forma - 6.52e chyba wszystkim się przejadła, ale na szczęście chyba doczekamy się happy endu w tej sprawie.
N4kai: Tak, zdaje się, że po wyjściu wersji 6.56 wiele się zmieni . Trzeba przyznać, że zarówno ilość jak i jakość zmian wprowadzonych przez IceFroga zdaje się być imponująca. Jak Ty oceniasz nową DotA? Idzie w dobrym kierunku ?
Kkeld: Na pewno nie będzie taka monotonna jak poprzednia wersja. Sam niestety nie miałem jeszcze okazji zagrać wielu gier na nowej mapie, ale pracuję nad tym :). Patrząc na changelog’i, wszystko zapowiada się obiecująco. Podoba mi się balans terenu w nowej wersji DotA - myślę, że dzięki temu zobaczymy w akcji kilku dodatkowych herosów. Poza tym taka zmiana zwiastuje przyśpieszenie samej gry, czyli to czego starej wersji brakowało najbardziej. Myślę, że jakieś 95% zmian to te, których nie będziemy żałować. Czyli jak już wcześniej powiedziałem - wszystko idzie w dobrą stronę bo odbijamy się od stagnacji jaką dawała 6.52e i idziemy w nowym kierunku. Teraz wystarczy poczekać aż uda się "przepchnąć" formułę zaproponowaną przez Drayicha - to byłby jeszcze potężniejszy powiew świeżości ;).
N4kai: Czyli uważasz, że Random Draft (z jednym banem dla każdej drużyny) to tryb, który powinien być używany w ligach/turniejach ?
Kkeld: Zobaczymy. Póki co trzeba pograć trochę w nową DotA na starych warunkach, żeby obczaić nieco nowych rzeczy. Potem gracze będą wiedzieć czy taka forma im się podoba czy nie. Jeżeli stanie się tak, że nowa DotA zacznie być monotonna to -RD będzie najrozsądniejszą ucieczką w stronę czegoś nowego. W każdym razie, zamiast odgrzewanych kotletów zobaczymy wreszcie coś ciekawego :). Mam nadzieję, że kiedyś, grając CW, będę miał okazję zrobić to w trybie Random Draft. Na dzień dzisiejszy jestem zdania, że musimy sprawdzić, co nowego zgotował nam IceFrog zanim wydamy ostateczny werdykt.
Fot. Kkeld
N4kai: Niewątpliwie nowa wersja DotA wprowadza powiew świeżości na scenę. Cofając się z powrotem do 6.52e: mecze, które przegraliście na rodzimym podwórku można policzyć na palcach jednej ręki. Jednakże ostatnie wyniki jaki osiągaliście w starciach z międzynarodowymi drużynami były często poniżej oczekiwań. Czym wg Ciebie było to spowodowane ? Czy to wersja mapy - na którą notabene wielu graczy narzekało – nie odpowiadała waszemu stylowi gry ?
Kkeld: To raczej nie kwestia mapy bo na 6.52e udało nam się wygrać turniej w Rymarovie. Poza tym mapa jest taka sama dla wszystkich. Było niestety kilka spotkań, których bardzo żałujemy, ale w większości przegrywaliśmy mecze, których stawka nie była wysoka. Myślę, że ostatnie wpadki spowodowane były kolejnymi roszadami w naszym teamie - potrzebowaliśmy trochę czasu na zgranie. Teraz D-Link PGS, podobnie jak nowa DotA, idzie w dobrym kierunku :). Z ostatnich meczów wychodzimy raczej zwycięsko i słabszy okres mamy już raczej za sobą. Teraz jest o tyle łatwiej, że każda drużyna startuje z podobnego poziomu bo pojawiła się nowa wersja, a więc jest to dobry moment, aby poprawić swoją pozycję względem silniejszych drużyn.
N4kai: Z punktu widzenia obserwatora to właśnie roszady personalne zdają się być największą bolączką D-Link PGS. Kto aktualnie składa się na drużynę PGS.DotA ? I w jakim składzie macie zamiar zawojować sobotnie STGK ?
Kkeld: Te dwa pytania pewnie bardzo nurtują niektórych na polskiej scenie ;) W sobotę do Warszawy zawita na pewno cały team, a o tym kto zagra nie chcę mówić bo sam nie wiem. Pewne są tylko 3 miejsca w obecnym składzie, gdyż przed LANem spotkało nas sporo problemów - m.in. mój przymusowy odpoczynek od DotA, co pewnie będzie miało duży wpływ na to czy w sobotę będę grał czy jedynie obserwował. Obecny roster składa się z 7 graczy, więc wydaje się, że problemy personalne mamy już za sobą. Oprócz podstawowych zawodników (Abba, Cup, Marian, Darky, Kkeld) grają dla nas jeszcze Tay i Chela, więc śmiało można ich kojarzyć z naszym zespołem. O wszystkich zmianach na pewno będziemy informować na naszej stronie www.dlink-pgs.pl.
N4kai: Pozostaje życzyć powodzenia. Jak już wcześniej wspomniałeś, DotA na świecie ma się coraz lepiej. Na przeszkodzie nie nie stoi nawet braku medialnego i finansowego wsparcia na poziomie tego, które otrzymuje dajmy na to Warcraft 3. Ilość turniejów zarówno online jak i offline, na których gości DotA stale się zwiększa. Jakie macie plany związane z turniejami ? Czy poza STGK będziemy mogli PGS.DotA na jakimś innym, a może nawet zagranicznym LANie ?
Kkeld: Na pewno będziecie mogli zobaczyć D-Link PGS w turniejach online. Jeżeli zaś chodzi o lany to nie mamy jeszcze żadnych konkretnych planów. Chyba że te dotyczące nie jechania do Rymarova ;) (niestety większa część PGSu jest z północy i dojazd do Czech zajmuje im całe lata :P). Mogę jedynie zapewnić, że STGK nie będzie ostatnim LANem, na który wybierzemy się jako team przy wsparciu sponsorów zespołu, czyli firm: Razer, Pentagram, D-Link, Clanserver4u oraz Multimo.
N4kai: Szczerze życzę powodzenia w najbliższych meczach, a szczególnie w dzisiejszym starciu w FARM 4 FAME #3 przeciwko DNA SK. Serdecznie dziękuje za wywiad. Jeżeli chcesz o kimś wspomnieć/kogoś pozdrowić to masz właśnie ku temu okazję :).
Kkeld: Dzięki, szczęście zawsze się przyda bo zazwyczaj go nie mamy :) Chciałbym pozdrowić cały team oraz ludzi, którzy z nami regularnie grają, a w szczególności Chelę, który przez dobre dwa tygodnie dogryzał mi, że nie mam karty graficznej i nie mogę grać w DotA :/.
wyświetleń: 2287 - autor: N4kai - 22.10.2008 18:31

#1eRot1c, 22.10.2008 19:57
później przeczytam wywiadzik ale po początku wygląda nieźle ;)