Podsumowanie roku 2009 cz. 1
Dzisiaj noc sylwestrowa, czas szaleństw i zabawy! Jednak to także czas refleksji nad tym, co zdarzyło się w mijającym już roku. Na dota.pl postanowiliśmy podsumować tegoroczne wydarzenia i przedstawić wypowiedzi czołowych postaci polskiej sceny DotA. Na pierwszy ogień pójdzie rodzima scena!

Rok już prawie minął i postanowiłem zasięgnąć opinii graczy na jego temat. Zadałem im więc kilkanaście pytań i rozesłałem. Odpowiedzi udzieliło mi bodajże 17 z nich, za co tutaj chciałbym oficjalnie podziękować. Pytania tyczyły się przeróżnych aspektów DotA: polskiej i światowej sceny, lig Inhouse oraz rozwoju samej mapy. Ponieważ tekstu jest naprawdę dużo, artykuł podzieliłem na części. W pierwszej z nich będą cztery pytania tyczące polskiej sceny: turniejów, drużyn i wreszcie graczy. Nie przeciągając więc, zapraszam do czytania!

W tym roku na polskiej scenie było kilka znaczących turniejów online: Turniej DotA, BVG DotA Festival, trzy edycje King of the Hill, Mistrzostwa Polski 2009. Jak oceniasz poszczególne turnieje? Który z nich był wg Ciebie najlepszy, a który najgorszy? Co poradziłbyś organizatorom turniejów online w roku 2010?
Praktycznie wszystkie opinie na temat turniejów były pozytywne. Najwięcej osób w pytaniu o najlepszy turniej wskazało na Mistrzostwa Polski 2009. Najwięcej krytyki zebrało się ostatniej tegorocznej edycji King of the Hill z modem -cd.
Overpow, były gracz UCP
BVG DotA Festival - wciąż nie dostałem podkładki, którą wygrałem. Dodatkowo mając problemy z sprzętem, zmuszony byłem grać u Stanika, który spał 30 cm za mną =)).
KotH II, III, IV - turnieje przebiegające szybko i sprawnie, można powiedzieć darmowa gotówka dla mnie i drużyny :). Dodatkowy plusem była drabinka pod nas.
MP 2009 - To jest to, na co się czekało pół roku! 700zł za pierwsze miejsce sprawiło, że zapisało się mnóstwo drużyn, bo przecież każdy może wygrać ;) Bez wątpienia był to najlepszy online event.
BVG DotA Festival - wciąż nie dostałem podkładki, którą wygrałem. Dodatkowo mając problemy z sprzętem, zmuszony byłem grać u Stanika, który spał 30 cm za mną =)).
KotH II, III, IV - turnieje przebiegające szybko i sprawnie, można powiedzieć darmowa gotówka dla mnie i drużyny :). Dodatkowy plusem była drabinka pod nas.
MP 2009 - To jest to, na co się czekało pół roku! 700zł za pierwsze miejsce sprawiło, że zapisało się mnóstwo drużyn, bo przecież każdy może wygrać ;) Bez wątpienia był to najlepszy online event.
Cesarek, redaktor dota.pl
Najmilej wspominam turniej Mistrzostw Polski 2009, w którym razem z drużyną BmsB aka GoToHell dotarliśmy bardzo daleko i mieliśmy przyjemność zagrać przeciwko UCP bądź Aftermath. Turniej był doskonale zorganizowany i przeprowadzony. Nic dodać nic ująć, czekamy na nastepny. Najgorszy natomiast okazał się turniej KOTH, w którym, ku mojemu zdziwieniu, czołowe drużyny polskiej sceny nie potrafiły dojść do porozumienia co do daty meczu, hosta, itd. Organizatorzy powinni położyć większy nacisk na dotrzymywanie terminów przez biorących udział w turnieju.
Najmilej wspominam turniej Mistrzostw Polski 2009, w którym razem z drużyną BmsB aka GoToHell dotarliśmy bardzo daleko i mieliśmy przyjemność zagrać przeciwko UCP bądź Aftermath. Turniej był doskonale zorganizowany i przeprowadzony. Nic dodać nic ująć, czekamy na nastepny. Najgorszy natomiast okazał się turniej KOTH, w którym, ku mojemu zdziwieniu, czołowe drużyny polskiej sceny nie potrafiły dojść do porozumienia co do daty meczu, hosta, itd. Organizatorzy powinni położyć większy nacisk na dotrzymywanie terminów przez biorących udział w turnieju.
Whistler, gracz Aftermath
Zdecydowanie, ze względu na rozmach, najlepsze były Mistrzostwa Polski, które zostały przeprowadzone ze wzorową organizacją, również w kwestii wykluczeń i kar poszczególnych nieuczciwych zespołów. Takie imprezy są niezwykle ważne, bo widać pewną systematyczność nawet w tych niszowych teamach. Z pewnością kiedy poczują uroki teamplayu na większą skalę, zaczną grać competitive również poza turniejami, a to pozwoli naszej scenie sie rozwinąć.
Zdecydowanie, ze względu na rozmach, najlepsze były Mistrzostwa Polski, które zostały przeprowadzone ze wzorową organizacją, również w kwestii wykluczeń i kar poszczególnych nieuczciwych zespołów. Takie imprezy są niezwykle ważne, bo widać pewną systematyczność nawet w tych niszowych teamach. Z pewnością kiedy poczują uroki teamplayu na większą skalę, zaczną grać competitive również poza turniejami, a to pozwoli naszej scenie sie rozwinąć.
Genniuss, organizator district
Wszystkie turnieje były OK, ciężko wybrać który był najlepszy, a który najgorszy, gdyż każdy event miał inny charakter. Mistrzostwa Polski 2009 były największym turniejem i przyniosły największe emocje, natomiast "KOTH #4" z modem -cd rozczarował, gdyż nie spełnił oczekiwań. Niemniej cieszy fakt, że jest ich coraz więcej i że jest coraz więcej nagród, bo to jednak przyciąga.
Nie ma żadnych zastrzeżeń co do organizacji, może tylko poza oficjalnym rankingiem, który byłby wykorzystywany do rozstawień. Ludzie mniej by płakali (włącznie ze mną) i byłoby mniej narzekań.
Wszystkie turnieje były OK, ciężko wybrać który był najlepszy, a który najgorszy, gdyż każdy event miał inny charakter. Mistrzostwa Polski 2009 były największym turniejem i przyniosły największe emocje, natomiast "KOTH #4" z modem -cd rozczarował, gdyż nie spełnił oczekiwań. Niemniej cieszy fakt, że jest ich coraz więcej i że jest coraz więcej nagród, bo to jednak przyciąga.
Nie ma żadnych zastrzeżeń co do organizacji, może tylko poza oficjalnym rankingiem, który byłby wykorzystywany do rozstawień. Ludzie mniej by płakali (włącznie ze mną) i byłoby mniej narzekań.
Avery, gracz district
Myślę, że wraz z upływem czasu te turnieje stawały się coraz lepsze i lepiej zoorganizowane. Mimo częstych opoznien myślę, ze najlepiej wypadły MP2009 oraz BVG DF. Organizatorm mogłbym jedynie życzyć dalszej motywacji oraz zapału do tworzenia następnych turniejów.
Myślę, że wraz z upływem czasu te turnieje stawały się coraz lepsze i lepiej zoorganizowane. Mimo częstych opoznien myślę, ze najlepiej wypadły MP2009 oraz BVG DF. Organizatorm mogłbym jedynie życzyć dalszej motywacji oraz zapału do tworzenia następnych turniejów.
GieWu(Z)etka, były gracz Aftermath
Najlepsze i najbardziej prestiżowe były Mistrzostwa Polski 2k9, jak najbardziej.
Najgorszy był KOTH #4 z niewypalonym modem CD, który okazał się mało widowiskowy. No i te streamy...
Najlepsze i najbardziej prestiżowe były Mistrzostwa Polski 2k9, jak najbardziej.
Najgorszy był KOTH #4 z niewypalonym modem CD, który okazał się mało widowiskowy. No i te streamy...
SantoS, gracz Fountain Dive
Bardzo dobrze, że w mijąjacym roku można było uczestniczyć w wielu turniejach. Dzięki temu wielu graczy nie myślących o jakichkolwiek występach w międzynarodowych turniejach zyskało chociażby doświadczenie tu na naszej rodzimej scenie. Choć poziom wciąż jest niski, to można było zauważyć potencjał. Co do polskich turniejów, to wiadomo, że te, w których są do wygrania jakieś pieniądze, bardziej motywują. Dlatego chyba najlepszym turniejem były Mistrzostwa Polski. Tym bardziej, że nasza drużyna FD miala dużą szansę wygrać z UCP, zaś ostatni mecz został przełożony o pare dni, a bylismy na tyle inactive, że bez jakiegokolwiek treningu ciężko było cel osiągnąć i w efekcie byl stomp. Co do najgorszych turniejów, to wg mnie nie powinno używać się takiego określenia, bo z każdego turnieju coś można wynieść, a z organizacją nie było tak wielkich problemów. Jedyne, co można zarzucić, co sobie wlasnie przypomniałem, to troszkę niesprawiedliwe i niezdecydowane decyzje adminów co do fakeowania (pozdro Rafał :D) w tak dużym turnieju, jakim były Mistrzostwa Polski.
Bardzo dobrze, że w mijąjacym roku można było uczestniczyć w wielu turniejach. Dzięki temu wielu graczy nie myślących o jakichkolwiek występach w międzynarodowych turniejach zyskało chociażby doświadczenie tu na naszej rodzimej scenie. Choć poziom wciąż jest niski, to można było zauważyć potencjał. Co do polskich turniejów, to wiadomo, że te, w których są do wygrania jakieś pieniądze, bardziej motywują. Dlatego chyba najlepszym turniejem były Mistrzostwa Polski. Tym bardziej, że nasza drużyna FD miala dużą szansę wygrać z UCP, zaś ostatni mecz został przełożony o pare dni, a bylismy na tyle inactive, że bez jakiegokolwiek treningu ciężko było cel osiągnąć i w efekcie byl stomp. Co do najgorszych turniejów, to wg mnie nie powinno używać się takiego określenia, bo z każdego turnieju coś można wynieść, a z organizacją nie było tak wielkich problemów. Jedyne, co można zarzucić, co sobie wlasnie przypomniałem, to troszkę niesprawiedliwe i niezdecydowane decyzje adminów co do fakeowania (pozdro Rafał :D) w tak dużym turnieju, jakim były Mistrzostwa Polski.
BaDi, były gracz Aftermath
Wszystkie były na pewien sposób dobre, bo przyczyniały się do rozwoju sceny. Nie ma się co oszukiwać, MP 2k9 były najlepsze, zarówno pod względem rozmachu, jak i nagród. Miały tylko jedną bolączkę, a mianowicie fake nickowanie. Organizatorzy są ok, no może niech nastąpi lepsza ogarka streamów, bo trochę żal, nie oszukujmy się ;P. Jakby się udało pozyskać ciut lepsze nagrody, też by było ok, surowsze kary za fake'i.
Wszystkie były na pewien sposób dobre, bo przyczyniały się do rozwoju sceny. Nie ma się co oszukiwać, MP 2k9 były najlepsze, zarówno pod względem rozmachu, jak i nagród. Miały tylko jedną bolączkę, a mianowicie fake nickowanie. Organizatorzy są ok, no może niech nastąpi lepsza ogarka streamów, bo trochę żal, nie oszukujmy się ;P. Jakby się udało pozyskać ciut lepsze nagrody, też by było ok, surowsze kary za fake'i.
Markssive, były gracz UCP
Wszystkie te turnieje oceniam bardzo pozytywnie. Tak naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Najlepszy, może ze względu na nazwę i prestiż, wydawał mi się turniej Mistrzostw Polski 2009.
Co poradziłbym organizatorom...? Na pewno znalezienie sobie odpowiednich ludzi do pomocy, a żeby sami organizatorzy byli nimi nie tylko z nazwy. Wypadałoby załatwić sobie więcej GarenaTV i WTV streamerów, może jakieś shoutcasty.
Wszystkie te turnieje oceniam bardzo pozytywnie. Tak naprawdę nie ma się do czego przyczepić. Najlepszy, może ze względu na nazwę i prestiż, wydawał mi się turniej Mistrzostw Polski 2009.
Co poradziłbym organizatorom...? Na pewno znalezienie sobie odpowiednich ludzi do pomocy, a żeby sami organizatorzy byli nimi nie tylko z nazwy. Wypadałoby załatwić sobie więcej GarenaTV i WTV streamerów, może jakieś shoutcasty.
Hugs.Time.Over, gracz Fountain Dive
Największym i zarazem najlepszym turniejem były Mistrzowstwa Polski 2k9, tutaj chyba się każdy ze mną zgodzi. Najlepszym był prawdopodobnie ze względu na wysokość nagród, jak i to, że (przynajmniej w moim odczuciu) finał nie był jednostronny.
Nie jestem w stanie wskazać najgorszego turnieju, bo chyba takiego nie było, natomiast był pewien moment, bodajże na przełomie BVG i ktoregoś z KOTHów, gdzie UF-y coś podupadły i finały składały się z UCP + Vanitas Vanitatum.
Największym i zarazem najlepszym turniejem były Mistrzowstwa Polski 2k9, tutaj chyba się każdy ze mną zgodzi. Najlepszym był prawdopodobnie ze względu na wysokość nagród, jak i to, że (przynajmniej w moim odczuciu) finał nie był jednostronny.
Nie jestem w stanie wskazać najgorszego turnieju, bo chyba takiego nie było, natomiast był pewien moment, bodajże na przełomie BVG i ktoregoś z KOTHów, gdzie UF-y coś podupadły i finały składały się z UCP + Vanitas Vanitatum.
Jacob, były gracz UCP
Turnieju DotA już nie zbytnio nie pamiętam ;). BVG DotA Festival był zorganizowany pozytywnie, ale fakt, że nie otrzymaliśmy do dziś nagród rzeczowych, trochę zepsuł ten turniej. KotH tak samo jak MP09 był organizowany przez dota.pl, więc wszystko przebiegało jak należy, no może pare dramek było. Zdecydowanie najlepsze były MP09, a najgorszy Turniej DotA. Co przyniesie przyszły rok to zobaczymy, mam nadzieje, że będzie więcej takich turniejów (darmowe prepaid'y).
Turnieju DotA już nie zbytnio nie pamiętam ;). BVG DotA Festival był zorganizowany pozytywnie, ale fakt, że nie otrzymaliśmy do dziś nagród rzeczowych, trochę zepsuł ten turniej. KotH tak samo jak MP09 był organizowany przez dota.pl, więc wszystko przebiegało jak należy, no może pare dramek było. Zdecydowanie najlepsze były MP09, a najgorszy Turniej DotA. Co przyniesie przyszły rok to zobaczymy, mam nadzieje, że będzie więcej takich turniejów (darmowe prepaid'y).
Pojawiły się także odmienne zdania:
Diff, gracz WNNK
Turniej DotA teoretycznie odbył się w 2008 roku, kiedy też został rozpoczęty. Jednak z uwagi na to, że faza pucharowa (czyli esencja rozgrywek) grana była na przełomie stycznia i lutego, tak więc faktycznie można uznać, że miał on miejsce w bieżącym roku. Mimo braku nagród i nie spełniającego oczekiwań zwieńczenia - rozpad AGL i poniekąd odpuszczenie (przynajmniej w moim odczuciu) finałowego spotkania przez PGS, był to najlepszy turniej w jakim do tej pory miałem przyjemność grać. Idealnie rozstawione grupy i drabinka, śladowa ilość przekrętów i dużo wyrównanych partii to dokładnie to, czego oczekuję od dobrego turnieju.
BVG DotA Festival pokazał realną wartość KOTH-a, którego regularni finaliści nie poradzili sobie ze sklejonymi na szybko mixami.
Mistrzostwa Polski rozmachem przypominały ubiegłoroczny Wykop Cup. Generalnie sporo ciekawych gier, ale zabrakło niespodzianek. Zbyt duży prestiż rozgrywek skutecznie zmobilizował faworytów. Aftermath osiągnął 3. miejsce, ale w obliczu rozpadu Smerfów i dyskwalifikacji UF - trudno okrzyknąć to mianem sensacji.
Właśnie, skoro już nasuwa się temat fejkowania, to myślę, że nie każdy jest świadomy, iż nagminnie występujący na naszej scenie proceder podmiany graczy wypaczył wynik około 25 (to optymistyczna wersja :<) ubiegłorocznych, mniej ważnych i ważniejszych oficjalnych turniejowych polskich spotkań. Spisek został wykryty może 5 razy! Stare przysłowie mówi "Nie możesz pokonać wroga? Zaprzyjaźnij się z nim". Zobaczymy czy tym tropem pójdą inspiratorzy turniejów w 2010 roku.
Co mogę poradzić organizatorom? To nie Sparta, jeśli teamy mają być karane nie za to, że oszukują, a za to, że dały się na tym złapać, to lepiej nie karać w ogóle...
Turniej DotA teoretycznie odbył się w 2008 roku, kiedy też został rozpoczęty. Jednak z uwagi na to, że faza pucharowa (czyli esencja rozgrywek) grana była na przełomie stycznia i lutego, tak więc faktycznie można uznać, że miał on miejsce w bieżącym roku. Mimo braku nagród i nie spełniającego oczekiwań zwieńczenia - rozpad AGL i poniekąd odpuszczenie (przynajmniej w moim odczuciu) finałowego spotkania przez PGS, był to najlepszy turniej w jakim do tej pory miałem przyjemność grać. Idealnie rozstawione grupy i drabinka, śladowa ilość przekrętów i dużo wyrównanych partii to dokładnie to, czego oczekuję od dobrego turnieju.
BVG DotA Festival pokazał realną wartość KOTH-a, którego regularni finaliści nie poradzili sobie ze sklejonymi na szybko mixami.
Mistrzostwa Polski rozmachem przypominały ubiegłoroczny Wykop Cup. Generalnie sporo ciekawych gier, ale zabrakło niespodzianek. Zbyt duży prestiż rozgrywek skutecznie zmobilizował faworytów. Aftermath osiągnął 3. miejsce, ale w obliczu rozpadu Smerfów i dyskwalifikacji UF - trudno okrzyknąć to mianem sensacji.
Właśnie, skoro już nasuwa się temat fejkowania, to myślę, że nie każdy jest świadomy, iż nagminnie występujący na naszej scenie proceder podmiany graczy wypaczył wynik około 25 (to optymistyczna wersja :<) ubiegłorocznych, mniej ważnych i ważniejszych oficjalnych turniejowych polskich spotkań. Spisek został wykryty może 5 razy! Stare przysłowie mówi "Nie możesz pokonać wroga? Zaprzyjaźnij się z nim". Zobaczymy czy tym tropem pójdą inspiratorzy turniejów w 2010 roku.
Co mogę poradzić organizatorom? To nie Sparta, jeśli teamy mają być karane nie za to, że oszukują, a za to, że dały się na tym złapać, to lepiej nie karać w ogóle...
Casc, redaktor dota.pl
Podobnie jak w roku poprzednim, tak i w tym miałem okazję zagrać tylko w jednym turnieju - jeśli można tak nazwać eliminacje do jednej z odsłon KotH. Z tego powodu trudno mi oceniać inne turnieje. Generalnie uważam, że cykl KotH był najbardziej udanym pomysłem i mam nadzieję że czeka nas jeszcze wiele edycji tego turnieju. Organizatorom mogę poradzić tylko jedno - kluczem do sukcesu ZAWSZE byli i są sponsorzy. Tak było w 2008 roku w przypadku DotA Wykop.pl Cup i to się nie zmieni. Przy okazji - bardzo by mnie ucieszyło powstaniu "polskiej ligi" - uważam, że mogłoby to pomóc w przedłużeniu średniej żywotności polskich zespołów.
Podobnie jak w roku poprzednim, tak i w tym miałem okazję zagrać tylko w jednym turnieju - jeśli można tak nazwać eliminacje do jednej z odsłon KotH. Z tego powodu trudno mi oceniać inne turnieje. Generalnie uważam, że cykl KotH był najbardziej udanym pomysłem i mam nadzieję że czeka nas jeszcze wiele edycji tego turnieju. Organizatorom mogę poradzić tylko jedno - kluczem do sukcesu ZAWSZE byli i są sponsorzy. Tak było w 2008 roku w przypadku DotA Wykop.pl Cup i to się nie zmieni. Przy okazji - bardzo by mnie ucieszyło powstaniu "polskiej ligi" - uważam, że mogłoby to pomóc w przedłużeniu średniej żywotności polskich zespołów.
Część postanowiła się jednak wstrzymać od głosu ;):
BeMyValentine, były gracz Dry Slits
W mijającym roku nawet nie pamiętam, czy brałem udział w jakiś turniejach, więc ciężko mi cokolwiek o nich napisać. Jednak dobrze, że coś się dzieje i jest ich coraz więcej. Szkoda tylko, że kwestia nagród jest niska, no ale od czegoś trzeba zacząć. Organizatorom poradziłbym, żeby skończyli ze stronniczością typu: „ten zespół jest dobry i dla nich możemy poczekać te kilka dni”. Przez takie sytuacje inne klany się zrażają do administracji, a rozgrywanie się przedłuża i frustracja tylko narasta.
W mijającym roku nawet nie pamiętam, czy brałem udział w jakiś turniejach, więc ciężko mi cokolwiek o nich napisać. Jednak dobrze, że coś się dzieje i jest ich coraz więcej. Szkoda tylko, że kwestia nagród jest niska, no ale od czegoś trzeba zacząć. Organizatorom poradziłbym, żeby skończyli ze stronniczością typu: „ten zespół jest dobry i dla nich możemy poczekać te kilka dni”. Przez takie sytuacje inne klany się zrażają do administracji, a rozgrywanie się przedłuża i frustracja tylko narasta.
ValGaav, gracz Fountain Dive
Ciężko mi powiedzieć, nie śledziłem ich, ewentualnie tylko grałem. Wszystkie, tak mi się wydaje, były dobrze zorganizowane oraz ciekawe. Chociaż nie powiem, ostatnia edycja sprawiła wiele niespodzianek przez tryb rozgrywek (CD), bo wątpie, aby ktokolwiek się spodziewał, że WNNK zajdzie TAK daleko. Rady? Nigdy więcej CD, eksperyment nie wypalił, gry były nudniejsze.
Ciężko mi powiedzieć, nie śledziłem ich, ewentualnie tylko grałem. Wszystkie, tak mi się wydaje, były dobrze zorganizowane oraz ciekawe. Chociaż nie powiem, ostatnia edycja sprawiła wiele niespodzianek przez tryb rozgrywek (CD), bo wątpie, aby ktokolwiek się spodziewał, że WNNK zajdzie TAK daleko. Rady? Nigdy więcej CD, eksperyment nie wypalił, gry były nudniejsze.
N4kai, redaktor dota.pl
Ciężko mi powiedzieć, który był najgorszy, a który najlepszy. Według mnie wszystkie, od strony organizacyjnej, spełniły swoje zadanie dostarczając emocji zarówno uczestnikom jak i widzom. Chyba nieco gorzej wyglądało to patrząc na zaangażowanie części graczy, niemniej dla mnie sprawa jest jasna: pewnych rzeczy samemu zmienić się nie da, a pozostałe nie sposób zmienić nie robiąc nic.
Ciężko mi powiedzieć, który był najgorszy, a który najlepszy. Według mnie wszystkie, od strony organizacyjnej, spełniły swoje zadanie dostarczając emocji zarówno uczestnikom jak i widzom. Chyba nieco gorzej wyglądało to patrząc na zaangażowanie części graczy, niemniej dla mnie sprawa jest jasna: pewnych rzeczy samemu zmienić się nie da, a pozostałe nie sposób zmienić nie robiąc nic.
Podsumowując: MP2009 zdecydowanie były najlepszym turniejem tego roku wg opinii "jurorów". Sporo pochlebstw zebrał też BVG DF. Uczestnikom dostało się od kilku osób za próby oszustw, natomiast organizatorom za mod -cd w ostatniej edycji KOTH.

Rok 2009, podobnie do poprzednich, nie obfitował w turnieje offline. Jedynym, który jest godny wspomnienia, były Mistrzostwa sTGK 2009. Jak oceniasz tegoroczną edycję w stosunku do poprzednich? Czy przyszły rok przyniesie większą ilość rozgrywek offline?
Tutaj zdania były podzielone, aczkolwiek uczestnicy i obserwatorzy raczej pozytywnie wyrażali się o turnieju:
Avery
Niestety uczestniczyłem tylko w jednym LANie z serii sTGK, więc nie mam jako takiej płaszczyzny, do której mogłbym się odnieść. Uważam, że Mistrzostwa sTGK były dobrze zoorganizowane i przebiegły sprawnie (jedynie nagrody moglyby byc lepsze ale to juz wina sponsorow lub ich braku).
Niestety uczestniczyłem tylko w jednym LANie z serii sTGK, więc nie mam jako takiej płaszczyzny, do której mogłbym się odnieść. Uważam, że Mistrzostwa sTGK były dobrze zoorganizowane i przebiegły sprawnie (jedynie nagrody moglyby byc lepsze ale to juz wina sponsorow lub ich braku).
BeMyValentine
Nie mogę ocenić tej edycji STGK do poprzedniej, ponieważ na wcześniejszej nie byłem, ale muszę powiedzieć, że było fajnie, chociaż niestety krótko. Mogłem być tylko jeden niecały dzień z racji terminu oddania pracy licencjackiej. Miejmy nadzieję, że następny rok będzie bardziej obfity, chociaż nie spodziewałbym się za dużo. DotA jednak nie jest tak popularna jeśli chodzi o sponsoring :/
Nie mogę ocenić tej edycji STGK do poprzedniej, ponieważ na wcześniejszej nie byłem, ale muszę powiedzieć, że było fajnie, chociaż niestety krótko. Mogłem być tylko jeden niecały dzień z racji terminu oddania pracy licencjackiej. Miejmy nadzieję, że następny rok będzie bardziej obfity, chociaż nie spodziewałbym się za dużo. DotA jednak nie jest tak popularna jeśli chodzi o sponsoring :/
N4kai
Nie było mi dane osobiście uczestniczyć w tejże imprezie, aczkolwiek, z tego co widziałem i czytałem na ten temat, był to event godny zarówno odwiedzenia jak i zapamiętania, a Pacanowo to osoba, która potrafi zorganizować fajny turniej.
Nie było mi dane osobiście uczestniczyć w tejże imprezie, aczkolwiek, z tego co widziałem i czytałem na ten temat, był to event godny zarówno odwiedzenia jak i zapamiętania, a Pacanowo to osoba, która potrafi zorganizować fajny turniej.
Casc
Niestety nie byłem, więc trudno mi ocenić. Na podstawie tego co czytałem i widziałem na zdjęciach (i w relacjach) wydaje mi się, że ta edycja była niezwykle udana. Nie spodziewałbym się zbyt wielu turniejów offline w 2010 roku, gdyby sTGK zorganizowała dwa LAN'y to uznałbym to za sukces.
Niestety nie byłem, więc trudno mi ocenić. Na podstawie tego co czytałem i widziałem na zdjęciach (i w relacjach) wydaje mi się, że ta edycja była niezwykle udana. Nie spodziewałbym się zbyt wielu turniejów offline w 2010 roku, gdyby sTGK zorganizowała dwa LAN'y to uznałbym to za sukces.
Pojawiły się jednak odmienne zdania:
Hugs.Time.Over
sTGK było rozczarowaniem jak dla mnie, nie byłem na żadnych innych turniejach LANowych DotA, ale spodziewałem się czegoś więcej. Z drugiej strony to nie ma co robić turnieju dla 3 drużyn :P.
sTGK było rozczarowaniem jak dla mnie, nie byłem na żadnych innych turniejach LANowych DotA, ale spodziewałem się czegoś więcej. Z drugiej strony to nie ma co robić turnieju dla 3 drużyn :P.
Markssive
Tegoroczna impreza była trochę mniej huczna w porównaniu do tej chociażby sprzed roku z supportem iboxa, itd. Jednakże... Każda możliwość spotkania swoich mord jest jak najbardziej mile widziana, więc jakie te turnieje by nie były... No właśnie, ważne, żeby w ogóle były. Mam nadzieję, że w przyszłym roku się to zmieni, chociaż moim zdaniem to ten, 2009 rok, powinien być przełomowym.
Tegoroczna impreza była trochę mniej huczna w porównaniu do tej chociażby sprzed roku z supportem iboxa, itd. Jednakże... Każda możliwość spotkania swoich mord jest jak najbardziej mile widziana, więc jakie te turnieje by nie były... No właśnie, ważne, żeby w ogóle były. Mam nadzieję, że w przyszłym roku się to zmieni, chociaż moim zdaniem to ten, 2009 rok, powinien być przełomowym.
Perspektywy na przyszłość zbyt kolorowo się nie rysują:
Cesarek
Według mnie DotA w Polsce jest jeszcze za mało znana. Jest wiele osób, które dążą do tego, aby pokazać, jak wartościowa i godna uwagi jest DotA. Ale myślę, że w 2010 roku liczba rozgrywek offline się niestety nie zwiększy.
Według mnie DotA w Polsce jest jeszcze za mało znana. Jest wiele osób, które dążą do tego, aby pokazać, jak wartościowa i godna uwagi jest DotA. Ale myślę, że w 2010 roku liczba rozgrywek offline się niestety nie zwiększy.
Whistler
Nie ulega wątpliwości, że LANy rządzą się swoimi prawami. Mniej znane teamy, z góry skazane na porażkę, mają tam szansę się wybić. Dlatego też bardzo mi szkoda, że w naszym kraju nie ma ich zbyt wiele. Warto wspomnieć o LANie, który miał być zorganizowany w Białymstoku (3v3), jednak nie odbył się z uwagi na zbyt małą ilość chętnych. Organizatorzy muszą zrozumieć, że podstawową zasadą DotA jest tryb 5v5, a jeśli nie ma się środków na atrakcyjne nagrody, które przyciągną graczy z całej Polski do dalekiego na ten przykład Białegostoku, albo jeśli nie ma multigamingów chętnych na sponsorowanie takiej podróży, to nigdy nic z tego nie będzie.
Nie ulega wątpliwości, że LANy rządzą się swoimi prawami. Mniej znane teamy, z góry skazane na porażkę, mają tam szansę się wybić. Dlatego też bardzo mi szkoda, że w naszym kraju nie ma ich zbyt wiele. Warto wspomnieć o LANie, który miał być zorganizowany w Białymstoku (3v3), jednak nie odbył się z uwagi na zbyt małą ilość chętnych. Organizatorzy muszą zrozumieć, że podstawową zasadą DotA jest tryb 5v5, a jeśli nie ma się środków na atrakcyjne nagrody, które przyciągną graczy z całej Polski do dalekiego na ten przykład Białegostoku, albo jeśli nie ma multigamingów chętnych na sponsorowanie takiej podróży, to nigdy nic z tego nie będzie.
Genniuss
Nie było mnie niestety na żadnym LANie więc ciężko mi się ustosunkować do tego pytania. Dobrze że mamy choć ten jeden LAN w roku, jednak nie ukrywam, że mogłoby być ich więcej. Nie sądzę, żeby przyszły rok coś w tej kwestii zmienił, 2 LANy to ambitny plan.
Nie było mnie niestety na żadnym LANie więc ciężko mi się ustosunkować do tego pytania. Dobrze że mamy choć ten jeden LAN w roku, jednak nie ukrywam, że mogłoby być ich więcej. Nie sądzę, żeby przyszły rok coś w tej kwestii zmienił, 2 LANy to ambitny plan.
ValGaav
Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie lepiej, chociaż cudów nie ma co się spodziewać. Jeśli będą 2 LANy, to i tak będzie wielki sukces. Ocenić nie mogę, bo nie miałem okazji na owym LANie przebywać.
Mam nadzieję, że w przyszłym roku będzie lepiej, chociaż cudów nie ma co się spodziewać. Jeśli będą 2 LANy, to i tak będzie wielki sukces. Ocenić nie mogę, bo nie miałem okazji na owym LANie przebywać.
SantoS
Chociaż nie byłem na sTGK, to mam nadzieję, że będzie coś większego zorganizowanego w przyszłym roku. Wg mnie ciężko namówić kogoś na LANa bez nagród. Nie dziwię się, że nie chce się komuś jechać 300 km, co jest męczące, i tracić jeszcze pieniądze, aby zagrać pare meczy w dota... LAN to jednak 0 delaya, świetna komunikacja, możliwość spotkania, pośmiania się w RL. Mam nadzieję, że uda się coś fajnego zorganizować w przyszłym roku.
Chociaż nie byłem na sTGK, to mam nadzieję, że będzie coś większego zorganizowanego w przyszłym roku. Wg mnie ciężko namówić kogoś na LANa bez nagród. Nie dziwię się, że nie chce się komuś jechać 300 km, co jest męczące, i tracić jeszcze pieniądze, aby zagrać pare meczy w dota... LAN to jednak 0 delaya, świetna komunikacja, możliwość spotkania, pośmiania się w RL. Mam nadzieję, że uda się coś fajnego zorganizować w przyszłym roku.
Mistrzostwa sTGK cieszą się dość sporą popularnością. Jakby na to nie spojrzeć, alternatyw nie ma, więc jak się nie ma co się lubi, to się lubi to co ma ;) Mimo iż nadziei na lepszą przyszłość mało wśród wypowiadających się, wypada mieć jej resztki i liczyć na realizację "ambitnych" planów 2 LANów w 2010. roku. I większą frekwencję niż w tym!

Tegoroczne rozgrywki zostały niemalże całkowicie zdominowane przez UCP.MP3Store. Wraz z nim kończy się historia tej drużyny. Jak odbije się to na polskiej scenie w przyszłym roku? Czy sytuacja, gdy jedna drużyna dominuje wszystkie turnieje jest dobra? Który zespół ma największe szanse na tryumf w 2010 roku?
W niemalże każdej wypowiedzi padają nazwy drużyn: Fountain Dive, district, czasem też WNNK. Jednak większości ciężko wskazać jednoznacznie następcę UCP:
Genniuss
Na pewno kawał historii, którą stworzyli gracze UCP.MP3Store, zostanie na długo w naszych pamięciach. Myślę że teraz może być ciekawie w walce o TOP1, gdyż jest więcej pretendentów niż to dotychczas było. Cały czas dominował jeden team, którego doświadczenie i ogranie były na tak wysokim poziomie, że pozostałym zespołom czasami tylko udawało się wygrywać w pojedynczych spotkaniach. Walka miedzy FD i district może być ciekawa, ale to nie oznacza, że inne drużyny nie włączą się do walki.
Na pewno kawał historii, którą stworzyli gracze UCP.MP3Store, zostanie na długo w naszych pamięciach. Myślę że teraz może być ciekawie w walce o TOP1, gdyż jest więcej pretendentów niż to dotychczas było. Cały czas dominował jeden team, którego doświadczenie i ogranie były na tak wysokim poziomie, że pozostałym zespołom czasami tylko udawało się wygrywać w pojedynczych spotkaniach. Walka miedzy FD i district może być ciekawa, ale to nie oznacza, że inne drużyny nie włączą się do walki.
Whistler
Na pewno nie będzie już drużyny dominującej. Walkę o zwycięstwa będą toczyć ze sobą zespoły FD i district, myślę, że z przewagą tych pierwszych. Dodatkowo każdy nowy team z przyzwoitym składem po ostrym treningu będzie w stanie im dorównać.
Na pewno nie będzie już drużyny dominującej. Walkę o zwycięstwa będą toczyć ze sobą zespoły FD i district, myślę, że z przewagą tych pierwszych. Dodatkowo każdy nowy team z przyzwoitym składem po ostrym treningu będzie w stanie im dorównać.
Avery
Myślę, że rozpad UCP zamyka jeden rozdział i otwiera nowy w historii DotA w Polsce. Dominowali oni polską scenę przez bardzo długi okres, co czyni ich jako taką legendarną drużyną. Osobiście uważam, że w przyszłości niestety nie utworzy się podobna drużyna, która przetrwa tak długi okres oraz wywalczy tyle sukcesów co oni. Co do drugiego pytania, to myślę, że nie ma takiej druzyny, być może utworzy się coś nowego niedługo.
Myślę, że rozpad UCP zamyka jeden rozdział i otwiera nowy w historii DotA w Polsce. Dominowali oni polską scenę przez bardzo długi okres, co czyni ich jako taką legendarną drużyną. Osobiście uważam, że w przyszłości niestety nie utworzy się podobna drużyna, która przetrwa tak długi okres oraz wywalczy tyle sukcesów co oni. Co do drugiego pytania, to myślę, że nie ma takiej druzyny, być może utworzy się coś nowego niedługo.
GieWu(Z)etka
Nie ukrywajmy, walka w 2010, jeżeli żadna z drużyn się nie rozpadnie, będzie toczyć się między Fountain Dive a District. Myślę, że WNNK na modzie CM nie ugra tak wiele, jak na modzie CD.
Nie ukrywajmy, walka w 2010, jeżeli żadna z drużyn się nie rozpadnie, będzie toczyć się między Fountain Dive a District. Myślę, że WNNK na modzie CM nie ugra tak wiele, jak na modzie CD.
N4kai
Rozwiązanie UCP to strata dla polskiej sceny DotA, gdyż de facto była to jedyna rozpoznawalna za granicą rodzima drużyna. Mimo wszystko uważam, że zdecydowanie lepiej rozwiązać dobrą drużynę, niż na siłę ciągnąć coś, co z racji braku treningów i zaangażowania przestało mieć rację bytu. Według mnie w przyszłym roku, w Polsce, brakować będzie zdecydowanego lidera, chyba, że Fountain Dive lub gracze z nim związani zmobilizują się i znów będą grać na wysokim poziomie.
Rozwiązanie UCP to strata dla polskiej sceny DotA, gdyż de facto była to jedyna rozpoznawalna za granicą rodzima drużyna. Mimo wszystko uważam, że zdecydowanie lepiej rozwiązać dobrą drużynę, niż na siłę ciągnąć coś, co z racji braku treningów i zaangażowania przestało mieć rację bytu. Według mnie w przyszłym roku, w Polsce, brakować będzie zdecydowanego lidera, chyba, że Fountain Dive lub gracze z nim związani zmobilizują się i znów będą grać na wysokim poziomie.
Jacob
Na scenie się to raczej nie odbije. Cały czas będzie toczyła się walka pomiędzy FD i district. Myślę jednak, że większe szanse na tryumf ma FD.
Na scenie się to raczej nie odbije. Cały czas będzie toczyła się walka pomiędzy FD i district. Myślę jednak, że większe szanse na tryumf ma FD.
Casc
Trochę szkoda, że UCP kończy działalność w takim momencie - gdy na scenie zaczęli pojawiać się coraz to groźniejsi i lepiej zgrani rywale. Trudno powiedzieć kto zostanie ich następcą i ile ta drużyna przetrwa zanim się rozpadnie - no, chyba że znajdzie sponsora, który zazwyczaj jest dobrym "spoiwem". Sytuacja w której poza UCP reszta drużyn walczy o drugie miejsce nie była dobra dla rozwoju sceny. Oczywiście nie oznacza to, że to wszystko wina UCP. Po prostu tak było, miejmy nadzieję że teraz się to zmieni. Nie odpowiem na pytanie "który zespół ma szansę na tryumf w 2010 roku" gdyż obawiam się, że wskazana przeze mnie drużyna równie dobrze może w tym czasie przestać istnieć.
Trochę szkoda, że UCP kończy działalność w takim momencie - gdy na scenie zaczęli pojawiać się coraz to groźniejsi i lepiej zgrani rywale. Trudno powiedzieć kto zostanie ich następcą i ile ta drużyna przetrwa zanim się rozpadnie - no, chyba że znajdzie sponsora, który zazwyczaj jest dobrym "spoiwem". Sytuacja w której poza UCP reszta drużyn walczy o drugie miejsce nie była dobra dla rozwoju sceny. Oczywiście nie oznacza to, że to wszystko wina UCP. Po prostu tak było, miejmy nadzieję że teraz się to zmieni. Nie odpowiem na pytanie "który zespół ma szansę na tryumf w 2010 roku" gdyż obawiam się, że wskazana przeze mnie drużyna równie dobrze może w tym czasie przestać istnieć.
BaDi
Myślę, że rozpad UCP.MP3Store ni jak odbije się na scenie, na pewno ktoś inny przejmie pałeczkę, lider lub część zawodników z UCP postanowi zrobić nowy team dobierając kogoś do drużyny i powalczyć ponownie o miano najlepszej drużyny DotA w 2010 roku. Jeśli tak się nie stanie to myślę, że jeśli FD i District utrzymają swoje składy, to pomiędzy nimi będzie walka o Top-1, ale znając chwiejność polskiej sceny, to może tutaj pojawić się jeszcze jakiś inny team.
Myślę, że rozpad UCP.MP3Store ni jak odbije się na scenie, na pewno ktoś inny przejmie pałeczkę, lider lub część zawodników z UCP postanowi zrobić nowy team dobierając kogoś do drużyny i powalczyć ponownie o miano najlepszej drużyny DotA w 2010 roku. Jeśli tak się nie stanie to myślę, że jeśli FD i District utrzymają swoje składy, to pomiędzy nimi będzie walka o Top-1, ale znając chwiejność polskiej sceny, to może tutaj pojawić się jeszcze jakiś inny team.
Wielu w rozpadzie UCP widzi pozytywne zmiany na scenie:
Overpow
Odbije się przede wszystkim na tym, że więcej czołowych polskich drużyn uwierzy w zwycięstwo, co przełoży się, jak mam nadzieję, na solidne trenowanie lasthita i już niedługo zobaczymy u nas azjatycką Dotę. Co do tego, czy jedna dominująca drużyna na scenie jest dobra to odpowiem, że i tak jest lepiej niż w Francji, gdzie nikt nie potrafi grać. No i stawiam na FD, jeżeli Hugs nadal pozostanie w tej drużynie.
Odbije się przede wszystkim na tym, że więcej czołowych polskich drużyn uwierzy w zwycięstwo, co przełoży się, jak mam nadzieję, na solidne trenowanie lasthita i już niedługo zobaczymy u nas azjatycką Dotę. Co do tego, czy jedna dominująca drużyna na scenie jest dobra to odpowiem, że i tak jest lepiej niż w Francji, gdzie nikt nie potrafi grać. No i stawiam na FD, jeżeli Hugs nadal pozostanie w tej drużynie.
Cesarek
Życzę chlopakom z UCP jak najlepiej, ale osobiście uważam, że rozpad tej drużyny stworzy szanse zaistnienia na scenie zawodnikom mało znanym, ponieważ takie persony jak Over, Markssive czy Jacob nie będą siedzieć z boku, tylko wezmą pod swoje skrzydła nowych zawodnikow i nauczą ich, jak się gra żeby wygrać. Myślę, że w przyszłym roku największe szanse na tryumf ma district.
Życzę chlopakom z UCP jak najlepiej, ale osobiście uważam, że rozpad tej drużyny stworzy szanse zaistnienia na scenie zawodnikom mało znanym, ponieważ takie persony jak Over, Markssive czy Jacob nie będą siedzieć z boku, tylko wezmą pod swoje skrzydła nowych zawodnikow i nauczą ich, jak się gra żeby wygrać. Myślę, że w przyszłym roku największe szanse na tryumf ma district.
BeMyValentine
Wydaje mi się, że rozpad tej drużyny podziała stymulująco na inne. Przez cały okres jej istnienia inne drużyny nie były w stanie ich pokonać z racji dużo większego zgrania i ogrania, a teraz wszystko zaczyna się od początku i każdy ma szanse zająć pierwsze miejsce. Sytuacja, gdy jedna drużyna dominuje, nie jest dobra, bo spada rywalizacja. świat z wieloma mocarstwami bez hegemona jest lepszy, bezpieczniejszy i ciekawszy. Z drużyn, które mają szanse, ciężko powiedzieć, bo grają w miarę równo. FD/MGS/WNNK jak na razie prowadzą i zobaczymy, jak zaadaptują się do nowej wersji.
Wydaje mi się, że rozpad tej drużyny podziała stymulująco na inne. Przez cały okres jej istnienia inne drużyny nie były w stanie ich pokonać z racji dużo większego zgrania i ogrania, a teraz wszystko zaczyna się od początku i każdy ma szanse zająć pierwsze miejsce. Sytuacja, gdy jedna drużyna dominuje, nie jest dobra, bo spada rywalizacja. świat z wieloma mocarstwami bez hegemona jest lepszy, bezpieczniejszy i ciekawszy. Z drużyn, które mają szanse, ciężko powiedzieć, bo grają w miarę równo. FD/MGS/WNNK jak na razie prowadzą i zobaczymy, jak zaadaptują się do nowej wersji.
ValGaav
Odbije się tak, że teraz kto inny będzie się śmiał innym w oczy ze słowami "to my jesteśmy mistrzami polskiej sceny dota" na ustach. No i teraz więcej niż 1 drużyna będzie mogła ubiegać się o to miejsce, o ile dalej będą tak grać, jak grają. Czy taka sytuacja jest dobra - ciężko powiedzieć. Z jednej strony tak, bo mamy stabilną drużynę, pokazującą, że zasłużyła na to miejsce, a z drugiej strony - wszystkie inne drużyny upadają trochę na tle psychicznym, że nie mogą wygrać, ciągle są gorsi. Ale! Ma też to swoje plusy - wciąż jest jakiś przeciwnik, z którym można godnie rywalizować, wciąż jest jakaś poprzeczka do przeskoczenia. Największe szanse mają moim zdaniem dwie drużyny - FD i district.
Odbije się tak, że teraz kto inny będzie się śmiał innym w oczy ze słowami "to my jesteśmy mistrzami polskiej sceny dota" na ustach. No i teraz więcej niż 1 drużyna będzie mogła ubiegać się o to miejsce, o ile dalej będą tak grać, jak grają. Czy taka sytuacja jest dobra - ciężko powiedzieć. Z jednej strony tak, bo mamy stabilną drużynę, pokazującą, że zasłużyła na to miejsce, a z drugiej strony - wszystkie inne drużyny upadają trochę na tle psychicznym, że nie mogą wygrać, ciągle są gorsi. Ale! Ma też to swoje plusy - wciąż jest jakiś przeciwnik, z którym można godnie rywalizować, wciąż jest jakaś poprzeczka do przeskoczenia. Największe szanse mają moim zdaniem dwie drużyny - FD i district.
SantoS
Szkoda, szkoda, bo można było zdecydowanie pokazać im, że ich przekonanie o tym, że są niepokonani, jest błędem. Być może wiele drużyn zmotywuje to do większego zaangażowania. Może myslą, że poziom jest wyrównany i są w stanie sięgnąć po upragnione top 1. Jednak muszę ich rozczarować, bo nie widzę żadnego zagrożenia dla FD.
Szkoda, szkoda, bo można było zdecydowanie pokazać im, że ich przekonanie o tym, że są niepokonani, jest błędem. Być może wiele drużyn zmotywuje to do większego zaangażowania. Może myslą, że poziom jest wyrównany i są w stanie sięgnąć po upragnione top 1. Jednak muszę ich rozczarować, bo nie widzę żadnego zagrożenia dla FD.
Hugs.Time.Over
Mam nadzieję, że odbije się to pozytywnie na reszcie polskich drużyn. Wszystko zależy od tego co będzie priorytetem polskich teamów. Jeśli będą próbowali jak najwięcej na scenie "europejskiej", a polską scenę będą traktowali drugoplanowo, to wszystko bedzie ok (UCP było hegemonem, który w jakiś magiczny sposób powstrzymywał całą resztę od próbowania czegoś poza polską sceną). Natomiast jeśli głównym celem będzie zdobycie miana "TOP 1 POLISH TEAM", to będziemy tak daleko za resztą, jak do tej pory byliśmy.
Odnośnie sytuacji z jednym dominującym teamem, to jest to dobra sytuacja, ale jeśli dominujący team ma resztę tuż za plecami, a nie daleeeeeko za sobą. Oczywiście to nie była wina UCP, tylko całej reszty (UCP znowuż było daleeeeeeko za top teamami).
Zakładam, że teraz nie będzie stałego top1, prawdopodobnie dlatego, że najlepsi gracze sa porozrzucani po kilku teamach, co daje im relatywnie równe szanse. Jeśli miałbym obstawiać #1, to będzie nim WNNK (jak znajdą jakiś solidny +1).
Mam nadzieję, że odbije się to pozytywnie na reszcie polskich drużyn. Wszystko zależy od tego co będzie priorytetem polskich teamów. Jeśli będą próbowali jak najwięcej na scenie "europejskiej", a polską scenę będą traktowali drugoplanowo, to wszystko bedzie ok (UCP było hegemonem, który w jakiś magiczny sposób powstrzymywał całą resztę od próbowania czegoś poza polską sceną). Natomiast jeśli głównym celem będzie zdobycie miana "TOP 1 POLISH TEAM", to będziemy tak daleko za resztą, jak do tej pory byliśmy.
Odnośnie sytuacji z jednym dominującym teamem, to jest to dobra sytuacja, ale jeśli dominujący team ma resztę tuż za plecami, a nie daleeeeeko za sobą. Oczywiście to nie była wina UCP, tylko całej reszty (UCP znowuż było daleeeeeeko za top teamami).
Zakładam, że teraz nie będzie stałego top1, prawdopodobnie dlatego, że najlepsi gracze sa porozrzucani po kilku teamach, co daje im relatywnie równe szanse. Jeśli miałbym obstawiać #1, to będzie nim WNNK (jak znajdą jakiś solidny +1).
Ale jest także głos trochę odmienny:
xTc.WarMaster, lider Grubasów, voucher PDL
Dla wielu graczy pokonanie UCP było celem samym w sobie, koniec UCP nie przyniesie nic dobrego. Nie wiem czy dominacja jednej drużyny jest dobra, starali się bardziej niż inni, to wygrywali. W 2010 największe szanse daje NZS-owi, który zaczyna grać.
Dla wielu graczy pokonanie UCP było celem samym w sobie, koniec UCP nie przyniesie nic dobrego. Nie wiem czy dominacja jednej drużyny jest dobra, starali się bardziej niż inni, to wygrywali. W 2010 największe szanse daje NZS-owi, który zaczyna grać.
Markssive natomiast odgraża się, że UCP "z zaświatów" będzie dalej przodować w Polsce:
Markssive
Nie wiem jakie to tak naprawdę ma znaczenie, czy o mistrzostwo walczą powiedzmy 3 zespoły, czy zwycięzca jest z góry ustalony. W Polsce jest 5 dobrych graczy i 5 średnich, to jest największy problem. W sumie nie interesuje mnie, kto teraz będzie sięgał po koronki do sygnaturki. Mieliśmy plan, żeby dla funu i dla 30zł chociażby raz na te kilka miesięcy sobie pograć i tytułu w KOTHu bronić, także może mieć miejsce paradoksalna sytuacja, gdzie mimo że nie istniejemy, to dalej ucieramy nosa FD i wiecznie niedowartościowanej ekipie Genniussa.
Nie wiem jakie to tak naprawdę ma znaczenie, czy o mistrzostwo walczą powiedzmy 3 zespoły, czy zwycięzca jest z góry ustalony. W Polsce jest 5 dobrych graczy i 5 średnich, to jest największy problem. W sumie nie interesuje mnie, kto teraz będzie sięgał po koronki do sygnaturki. Mieliśmy plan, żeby dla funu i dla 30zł chociażby raz na te kilka miesięcy sobie pograć i tytułu w KOTHu bronić, także może mieć miejsce paradoksalna sytuacja, gdzie mimo że nie istniejemy, to dalej ucieramy nosa FD i wiecznie niedowartościowanej ekipie Genniussa.
Kto wygrywa więc batalię? Wypada ogłosić remis pomiędzy Fountain Dive a district, ze wskazaniem na tych pierwszych. Czarnym koniem ponownie może okazać się WNNK!

Kto według Ciebie zasłużył sobie na miano najlepszego gracza tego roku? Kto poczynił największe postępy? Na kogo powinniśmy zwrócić uwagę w 2010 roku? Kto zawiódł najbardziej?
Ankietowani zdecydowanie wskazują Overpowa jako gracza roku, podając jednocześnie swoich faworytów do pozostałych "tytułów" ;):
Whistler
Nikt chyba nie ma wątpliwości, że najlepszym obecnie graczem jest Overpow, co potwierdza każdym swoim kolejnym tartem gdziekolwiek i w czymkolwiek. Reszta Polaków jest daleko, daleko za nim, również jego koledzy z UCP. No, ewentualnie wyróżniłbym też Jacoba, bo jest niewątpliwym wzorem dla wszystkich polskich supporterów.
Co do postępów to wstydem by było nie wspomnienie o BaDim, który jak dla mnie jest bardzo niedoceniany na scenie. Miałem przyjemność grać z nim xxx gier, również na linii, i naprawdę widać u niego zadziwiającą łatwość w rozwiązywaniu akcji tak, jak nikt inny by tego nie zrobił. Jak dla mnie najbardziej kreatywny gracz w Polsce na tą chwilę, zaraz po Overze.
Nikt chyba nie ma wątpliwości, że najlepszym obecnie graczem jest Overpow, co potwierdza każdym swoim kolejnym tartem gdziekolwiek i w czymkolwiek. Reszta Polaków jest daleko, daleko za nim, również jego koledzy z UCP. No, ewentualnie wyróżniłbym też Jacoba, bo jest niewątpliwym wzorem dla wszystkich polskich supporterów.
Co do postępów to wstydem by było nie wspomnienie o BaDim, który jak dla mnie jest bardzo niedoceniany na scenie. Miałem przyjemność grać z nim xxx gier, również na linii, i naprawdę widać u niego zadziwiającą łatwość w rozwiązywaniu akcji tak, jak nikt inny by tego nie zrobił. Jak dla mnie najbardziej kreatywny gracz w Polsce na tą chwilę, zaraz po Overze.
Genniuss
Najbardziej błyskotliwą karierę, jeśli można tak to nazwać, zrobił Over, który grał tak nie dawno w NZS i w szybkim czasie trafił do najlepszego zespołu w Polsce, a teraz pewnie pójdzie w ślady Darky'ego i Fanat1ca, jeśli go na to stać i będzie potrafił się odnaleźć w nowej sytuacji, zobaczymy. Od czasów Hugsa, który jako no name z GL! stał się rozpoznawalny i stworzył FD, nie ma żadnych nowych "nadziei polskiej sceny DotA". Osobiście najbardziej, może nie zawodzi, ale rozczarowuje ValGaav. Wiadomo jak grać potrafi i jakim wzmocnieniem jest dla drużyny, w której gra, ale jego niestabilność ogromna i jeśli nie będzie w stanie usiedzieć w jednym teamie na dłużej i zostać jej solidnym trzonem, warunki gry nigdy nie będą idealne.
Najbardziej błyskotliwą karierę, jeśli można tak to nazwać, zrobił Over, który grał tak nie dawno w NZS i w szybkim czasie trafił do najlepszego zespołu w Polsce, a teraz pewnie pójdzie w ślady Darky'ego i Fanat1ca, jeśli go na to stać i będzie potrafił się odnaleźć w nowej sytuacji, zobaczymy. Od czasów Hugsa, który jako no name z GL! stał się rozpoznawalny i stworzył FD, nie ma żadnych nowych "nadziei polskiej sceny DotA". Osobiście najbardziej, może nie zawodzi, ale rozczarowuje ValGaav. Wiadomo jak grać potrafi i jakim wzmocnieniem jest dla drużyny, w której gra, ale jego niestabilność ogromna i jeśli nie będzie w stanie usiedzieć w jednym teamie na dłużej i zostać jej solidnym trzonem, warunki gry nigdy nie będą idealne.
Avery
Napewno będzie to Overpow, który z pubbera z PDRa stał się najlepszym graczem w Polsce. Świetnie odnajduje się w każdej roli i, choć jest osobą z trudnym charakterem, zasługuje na szacunek, bo ten tytuł oraz swoje umiejętności zawdzięcza swojej pracy.
Napewno będzie to Overpow, który z pubbera z PDRa stał się najlepszym graczem w Polsce. Świetnie odnajduje się w każdej roli i, choć jest osobą z trudnym charakterem, zasługuje na szacunek, bo ten tytuł oraz swoje umiejętności zawdzięcza swojej pracy.
BeMyValentine
Najlepszym graczem pewnie zostałby Overpow, bo nie ma życia i przez kilka dni nabił sobie top1 pride’a, ale z tego co widziałem, jak dostał Hero non-carry, to zrobił jakieś 16-20, no ale jak wybierać to pewnie on. Największe postępy moim zdaniem zrobił Randominatoree, a no i Stforek, bo tyra Krii 1v1. Najbardziej zawiódł DarKy, który jednak nie zrobił comebacku i teraz jest przeciętny. A żeby nie zapomnieć, zawiódł mnie również Haber, bo gra w wowa do tego z Rudysem.
Najlepszym graczem pewnie zostałby Overpow, bo nie ma życia i przez kilka dni nabił sobie top1 pride’a, ale z tego co widziałem, jak dostał Hero non-carry, to zrobił jakieś 16-20, no ale jak wybierać to pewnie on. Największe postępy moim zdaniem zrobił Randominatoree, a no i Stforek, bo tyra Krii 1v1. Najbardziej zawiódł DarKy, który jednak nie zrobił comebacku i teraz jest przeciętny. A żeby nie zapomnieć, zawiódł mnie również Haber, bo gra w wowa do tego z Rudysem.
ValGaav
Najlepszy? Bez wątpienia Overpow. Największe postępy, tu chyba też każdy się ze mną zgodzi, Jacob, i to chyba na niego powinna zostać zwrócona uwaga. Do największego zawodu mam dwa typy - Marksive oraz erot1c. Ten drugi z racji tego, że myślałem, iż pokaże jakąś klasę na GamesComie jako gracz UCP i tak dalej. Co do Mariana, słaby poziom prezentował, no!
Najlepszy? Bez wątpienia Overpow. Największe postępy, tu chyba też każdy się ze mną zgodzi, Jacob, i to chyba na niego powinna zostać zwrócona uwaga. Do największego zawodu mam dwa typy - Marksive oraz erot1c. Ten drugi z racji tego, że myślałem, iż pokaże jakąś klasę na GamesComie jako gracz UCP i tak dalej. Co do Mariana, słaby poziom prezentował, no!
SantoS
Co jak co, ale na miano najlepszego skillowo (bo jeśli chodzi o zachowanie, to jest daleko w tyle) gracza tego roku zasłużył sobie Overpow. Postępy? Niestety scena dalej stoi w miejscu, ale może postęp zrobił niq, diff.
Co jak co, ale na miano najlepszego skillowo (bo jeśli chodzi o zachowanie, to jest daleko w tyle) gracza tego roku zasłużył sobie Overpow. Postępy? Niestety scena dalej stoi w miejscu, ale może postęp zrobił niq, diff.
BaDi
Miano najlepszego gracza trzeba przyznać Overowi. Jeśli chodzi o postępy, to według mnie będzie Austlik ogólnie jako gracz i niQ jako carry (bo nie widywałem go na innych pozycjach praktycznie -,-). Wnioskuję tak na podstawie gry z Austlikiem przez ostatni kilka miesięcy i na grze PDL'ów/CW przeciwko niQ - jako gracze mogą się rozwinąć w 2010 roku, jednak pozostaje jeszcze kwestia charakteru ~~.
Miano najlepszego gracza trzeba przyznać Overowi. Jeśli chodzi o postępy, to według mnie będzie Austlik ogólnie jako gracz i niQ jako carry (bo nie widywałem go na innych pozycjach praktycznie -,-). Wnioskuję tak na podstawie gry z Austlikiem przez ostatni kilka miesięcy i na grze PDL'ów/CW przeciwko niQ - jako gracze mogą się rozwinąć w 2010 roku, jednak pozostaje jeszcze kwestia charakteru ~~.
Hugs.Time.Over
Najlepszy gracz ? To pytania retoryczne sa uwzgledniane? - Overpow ofc.
Największe postępy? Prawdopodobnie Diff (aka W3isDead), moze nie ma jakiegoś rozgłosu jak Overy, Avery czy Vorcany, ale napewno sobie zasłużył na pochwałę. Jeśli chodzi o podejście taktyczne, to koleś jest najlepszym polskim drafterem jakiego matka ziemia na świat wydała!
W 2010 uwagę zwracałbym na Overa, jeśli wkoncu znajdzie jakiś porządny zagraniczny team, bądź kogokolwiek z naszej elyty, jestem pewien, że się wykażą, jeśli tylko będą mieli okazję.
Nie wiem, kto najbardziej zawiódł, gdyż nie wiem, jakimi kryteriami miałaby taka ocena się odbywać, ale na język mi się nasuwa stwierdzenie, ze najbardziej zawiodło FD przegrywając MP2k9 :D.
Najlepszy gracz ? To pytania retoryczne sa uwzgledniane? - Overpow ofc.
Największe postępy? Prawdopodobnie Diff (aka W3isDead), moze nie ma jakiegoś rozgłosu jak Overy, Avery czy Vorcany, ale napewno sobie zasłużył na pochwałę. Jeśli chodzi o podejście taktyczne, to koleś jest najlepszym polskim drafterem jakiego matka ziemia na świat wydała!
W 2010 uwagę zwracałbym na Overa, jeśli wkoncu znajdzie jakiś porządny zagraniczny team, bądź kogokolwiek z naszej elyty, jestem pewien, że się wykażą, jeśli tylko będą mieli okazję.
Nie wiem, kto najbardziej zawiódł, gdyż nie wiem, jakimi kryteriami miałaby taka ocena się odbywać, ale na język mi się nasuwa stwierdzenie, ze najbardziej zawiodło FD przegrywając MP2k9 :D.
Jacob
Kto inny jak Remek? :) Co do postępów to nie mam pojęcia, nie interesuję się innymi graczami, ale graczem, który w tym roku z niczego jest w jednym z lepszych klanów jest Hugs, więc może on. Myślę, że w 2010 zobaczymy niejedną gwiazdkę. Uważam, że Voteck będzie niespodzianką, bo ostatnio coraz lepiej mu idzie (tak, seriously).
Kto inny jak Remek? :) Co do postępów to nie mam pojęcia, nie interesuję się innymi graczami, ale graczem, który w tym roku z niczego jest w jednym z lepszych klanów jest Hugs, więc może on. Myślę, że w 2010 zobaczymy niejedną gwiazdkę. Uważam, że Voteck będzie niespodzianką, bo ostatnio coraz lepiej mu idzie (tak, seriously).
Ale jednak są też głosy odmienne:
xTc.WarMaster
Na tytuł najlepszego gracza zeszłego roku zasłużył oczywiście Jacob. A postępy największe zrobił niq_. Z wardbitcha w Grubasach stworzył niezłą drużynę, zupełnie od zera do bohatera. W 2010 powinniśmy zwrócić uwagę na NZS i ich nowy skład. Grubasy zawiodły najbardziej.
Na tytuł najlepszego gracza zeszłego roku zasłużył oczywiście Jacob. A postępy największe zrobił niq_. Z wardbitcha w Grubasach stworzył niezłą drużynę, zupełnie od zera do bohatera. W 2010 powinniśmy zwrócić uwagę na NZS i ich nowy skład. Grubasy zawiodły najbardziej.
Casc
Gracz roku - Cup. Za całokształt, a zwłaszcza za oba PDLe. Gracz polskiej czołówki, który do tego działa na rzecz rozwoju naszej sceny - w tym przypadku nie sądzę, że powinny decydować jedynie umiejętności gry. Nawet najlepsze umiejętności nie przebiją tego, co dla polskiej sceny w tym roku zrobił Cup. Natomiast na pozostałe dwa pytania odpowiedź jest taka sama: Overpow / Gwiasstka. To, że rok 2009 kończył grając w polskiej drużynie (w najlepszej, ale polskiej) to dla mnie duży zawód. Dlatego w 2010 - kiedy już nie ma UCP, Over powinien "pójść świat" i - miejmy nadzieję - go zownować!
Gracz roku - Cup. Za całokształt, a zwłaszcza za oba PDLe. Gracz polskiej czołówki, który do tego działa na rzecz rozwoju naszej sceny - w tym przypadku nie sądzę, że powinny decydować jedynie umiejętności gry. Nawet najlepsze umiejętności nie przebiją tego, co dla polskiej sceny w tym roku zrobił Cup. Natomiast na pozostałe dwa pytania odpowiedź jest taka sama: Overpow / Gwiasstka. To, że rok 2009 kończył grając w polskiej drużynie (w najlepszej, ale polskiej) to dla mnie duży zawód. Dlatego w 2010 - kiedy już nie ma UCP, Over powinien "pójść świat" i - miejmy nadzieję - go zownować!
I wyróżniające się brakiem tego wskazania:
N4kai
Według mnie wybieranie gracza roku w tak bardzo nastawionej na teamplay grze jak DotA mija się z celem, więc trudno o sensowną opinię. Jeżeli musiałbym podać jakiś nick osoby, która poczyniła największe postępy, to w mojej ocenie byłby to Hugs.
Według mnie wybieranie gracza roku w tak bardzo nastawionej na teamplay grze jak DotA mija się z celem, więc trudno o sensowną opinię. Jeżeli musiałbym podać jakiś nick osoby, która poczyniła największe postępy, to w mojej ocenie byłby to Hugs.
Cesarek
Graczem, który według mnie poczynił największe postępy w tym roku jest Avery. W przyszłym roku powinniśmy bacznie obserwowac gracza o nicku cheater.
Graczem, który według mnie poczynił największe postępy w tym roku jest Avery. W przyszłym roku powinniśmy bacznie obserwowac gracza o nicku cheater.
Czyli graczem roku jest zdecydowanie Overpow! Sporo wspomniane było także o Hugsie, Diffie, Jacobie i Averym. To chyba najgorętsza piątka minionego roku wg oceniających ;)

Kończąc już tą część, chciałbym gorąco zaprosić wszystkich do przeczytania kolejnej, która pojawi się w serwisie już niedługo. Jakakolwiek data publikacji by nie była, będzie to... za rok! Więc życzę wszystkim wszystkiego najlepszego w Nowym Roku, wiele Dotowych wrażeń i braku kaca po sylwestrze ;).
wyświetleń: 2198 - autor: SvM - 31.12.2009 02:51
FAP

#1HoN}DotA, 31.12.2009 03:01
2 dni, 5 gier
Wypraszam sobie.