{-tpl::form-}

Polaczki do boju! #2



Kolejna edycja Polaczków do boju! Ulubiony miesięcznik cokwartalny polskiej sceny DotA powraca ze zdwojoną siła i tyra czachy czytelników swoją przenikliwością. Ta edycja podsumuje Mistrzostwa Polski Doty 2009 i, z racji braku innych wydarzeń, skupi się bardziej na osobistościach i wielkich roszadach na rodzimym rynku transferowym!





Wielkie, wielkie wydarzenie na scenie! 72 drużyny wystartowały w turnieju! 72 x 5 = 360, a przecież rezerwowi gracze też byli! Więc blisko 500 graczy zostało zapisanych. Dużo można by się rozpisywać o tym, w jak wspaniałym świetle ukazana została polska scena... ale tak niestety nie było, ale o tym później. W zasadzie wygrywali w MP Ci, którzy mieli wygrywać. W fazie pucharowej, bo na niej się skupię, było kilka ciekawych widowisk. Przede wszystkim zaskoczyła drużyna Buy me some Boots, która pokonała nawet "osławione" w turnieju BVG Smerfy. W zasadzie można powiedzieć, że byli największą niespodzianką turnieju. Zaskoczyło też trzecie miejsce Aftermath, ale to głównie zasługa dobrego układu drabinki i... dyskwalifikacji. Ale o dyskwalifikacjach już było i będzie. Kilka meczy na pewno wzbudziło emocje. Konfrontacja mGs ze Smerfami była jednym z takich. I to nie tylko z powodu dobrej gry obu zespołów, lecz głównie złych stosunków pomiędzy nimi. I Smerfy sprawiły przeciwnikom psikusa, wygrywając 2:0 tylko po to, aby w następnym spotkaniu... wycofać się z turnieju. Cóż, nie ma to jak dobre zakończenie istnienia klanu. Wcześniej jednak był inny mecz. Fountain Dive podjęło Dry Slits w meczu, który równie dobrze mógł być o oficjalne miano top2 Polski. I był to chyba najbardziej zacięty pojedynek całych mistrzostw. Szkoda tylko, że nie doszło do rewanżu w drabince przegranych, gdzie oba zespoły w końcu trafiły. Gdyż zwycięzca może być tylko jeden! I został nim ten, na kogo wszyscy stawiali! Zespół UCP nie miał sobie równych, chociaż pewnie przez chwilę było gorąco! Fountain Dive przegrało dwa mecze, lecz pokazało, iż przepaść nie jest taka głęboka, jak można było sądzić przed turniejem. Być może to zbyt śmiałe co powiem, ale dla mnie UCP było już pokonane! Przełożenie ostatniego meczu wielkiego finału było tym, co według mnie przekreśliło szanse FD na końcowy sukces. UCP zgniotło ich w ostatniej grze swoim doświadczeniem. Dla większości sceny - niestety...

Jak by do tego nie podejść, dla mnie turniej był sukcesem polskiej sceny. Pokazał on, że jednak, mimo głosów, że NIE, rozwija się ona prężnie. Wystarczy porównać dane z ubiegłorocznego "Wykopa". 40 drużyn zapisało się do niego, a pula nagród i ogólnie pojęty prestiż były na podobnym poziomie. Podobna ilość, bo 36, zapisała się na grudniowy turniej. Więc w porównaniu do gry o złote kalesony dwa razy więcej drużyn zebrało się, aby grać. Myślę, że byłoby jeszcze kilka więcej, gdyby nie okres wakacyjny. W każdym razie rozgrywki były na dobrym poziomie i było dość mało, jak na polskie warunki, walkowerów.



I tutaj też niestety, faza finałowa turnieju została trochę spartolona przez zjawisko zwane oszustwem. I osobę o ksywce cheater... Sporo już czasu upłynęło, więc wypada podejść do sprawy bez zbędnych emocji. Co tu dużo gadać? Wiele osób pewnie uważa, że SvM zniszczył turniej, bo chciał, aby był rozegrany na normalnych zasadach. Wiele z tych osób publicznie też pokazało to niezadowolenie. Może sam turniej jako widowisko jak by nie patrzeć e-sportowe nie ucierpiało, lecz zyskało na rzetelności, o tyle atmosfera wokół tego wszystkiego była bardzo nieprzyjemna. Ostatnio na azjatyckiej scenie wrze po dyskwalifikacji pewnych dwóch dość znanych tam zespołów po właśnie tego typie oszustwa. Gdyż podstawianie zawodników niezapisanych jest jego formą. Dla mnie niemalże tak samo perfidną jak maphack i dziwi mnie przyzwolenie sceny na ten proceder i jeszcze bronienie "uciśnionych" przez złego admina drużyn. Wracając jednak do Azji - IEM, jeden z największych tam LAN-ów bezwzględnie zbanował dwa zespoły, w tym znane także w Europie EHOME, właśnie za zamianę zawodników. I tak powinno się oszustów traktować! Sam teraz myślę, że gdybym trochę surowiej od razu potraktował pierwszy przypadek wykrycia oszustwa i zdyskwalifikował Dry Slits razem z "RAMBOS", reszta turnieju mogłaby być rozegrana w lepszej atmosferze. Być może też inaczej potoczyły się dalsze rozgrywki, bezwzględność wystraszyłaby potencjalnych sprawców, a trzecie miejsce na podium było bardziej zasłużone... Któż to wie... Tak czy inaczej, bardzo smucący jest fakt, iż nawet czołowe wówczas drużyny na scenie dopuściły się podstawienia zawodników. Pewnie, były tłumaczenia, ale czy jak ktoś gra na maphacku i zostanie złapany, to czy są one akceptowane? Raczej nie... Zostaje on "przeklęty" przez scenę i wyzywany. Tutaj jednak nikt nie traktuje tego na poważnie, bardziej wyzywa się na administratora, który psuje dzieciom zabawę... Mimo iż byłby nieuczciwy względem wszystkich, gdyby postąpił inaczej.


Całemu podsumowaniu MP09 postaram się jeszcze poświęcić jeden artykuł wkrótce...



Szczerze - zaskoczył mnie wielce... Pierwszy w polsce projekt czegokolwiek ponad pubami, który nie został zbojkotowany przez "casual" graczy i nie padł po ~miesiącu. Sam nie wierzyłem, że przetrwa tyle i będzie najpopularniejszym obecnie kanałem zaraz po PDR1. W godzinach szczytu ciężko wejść na kanał bez Gold Membera, dlatego graczu, (UWAGA! Reklama!) aby zawsze móc rozkoszować się rozgrywką bez leaverów, zakup go u xinna już za jedyne 12.69zł! No ale wracając do sedna sprawy. PHLR rozkręcił się już chyba na dobre, "room service" jest sprawny, bany nie czekają na rozpatrzenie dłużej niż po kilka godzin. I jedynie wypada liczyć, że z czasem requestów będzie coraz mniej, a pokój zawsze pełny. To udowodni, że jednak nie wszystkie próby zrobienia czegoś na polskiej scenie są z góry skazane na klęskę i czasem coś się uda... Drobnymi kroczkami do przodu ją posunąć.



I tutaj pojawia się pytanie? Czy liga inhouse jest potrzebna? TAK. Czy ma szanse na sukces? Tutaj już mam mieszane uczucia. O ile przed startem pierwszego byłem pewien, że padnie, o tyle zadziwił mnie jego dość znaczny sukces. Bo tak trzeba to nazwać! Otóż liga nie padła z braku graczy i zainteresowania, jak to do tej pory bywało z polskimi inhouse'ami, a raczej z powodów technicznych. Sam dawałem jej może z miesiąc maksymalnie i nieznacznie akurat pod tym względem się pomyliłem. Powód jednak mnie zadziwił. Nie będę się rozwodzić nad tym, dlaczego tak sie stało, bardziej należałoby się skupić nad tym, jak zachęcić polskich graczy do gry w lidze inhouse? Gdyż nawet PDL miał jeden wielki problem... Jego pierwsza liga świeciła pustkami, a gracze grali niemalże same "drugoligowe" spotkania, które, szczególnie dla dobrych graczy, były o nic. Być może drobne nagrody zmieniłyby to i zachęciły do prób chociaż przebicia się do tej czołówki... Ale zbyt drobne raczej tego nie zmienią. Podsumowując, pojawiła się już nawet konkretna zapowiedź kolejnej odsłony PDL#2, być może pod inna nazwą, jednak każdy wie o co chodzi. Autor projektu, Cup, wspomniał bodajże o październiku... Być może w lepszych warunkach i we współpracy z UCP czy innym sponsorem uda mu się osiągnąć to, czego pierwsza edycja nie osiągnęła... Wypada sobie mruknąć pod nosem - OBY.



Resztę artykułu poświęcę ruchom scenicznym. Powiem to krótko i szczerze - ostatnie zmiany w UCP to moim zdaniem kompletna klapa. Nie da się ukryć, że drużyna, która jeszcze niedawno nosiła się z hasłem TOP10 Europy, dawno już nie wygrała nic znaczącego na arenie międzynarodowej. Nie mówię tu nawet o turnieju, lecz o pojedynczych meczach. Ok, był kontrakt - SUPER! UCP.MP3Store to z pewnością najbardziej rzetelny do tej pory sponsor drużyny DotA. Potem był wyjazd na GamesCom i w sumie nikt nie spodziewał się po nim żadnych sukcesów... Mogło być lepiej, mógł być miły akcent, mógł być honorowy jeden wygrany mecz. Ale stało się inaczej, jakby na to nie patrzeć, sam wyjazd można było traktować jako sukces. I niewątpliwie tak było! Jednak dalej coś jakby pękło w tej drużynie... Dzień po tym turnieju i podpisaniu kontraktów z drużyny wylatuje eRot1c, co było kompletnie beznadziejnym z mojego punktu widzenia posunięciem w kontekście kolejnego wyjazdu na LanCraft. Czy był on aż tak negatywną osobą w drużynie, że nie dało się z nim wytrzymać ten tydzień dłużej? Czy naprawdę konieczne było zabranie na turniej .ngs, który nie zagrzał w zespole ani chwili dłużej? Ciężko znaleźć jakiekolwiek uzasadnienie tej decyzji UCP... No cóż...

Następny był kiepskawy finał Mistrzostw Polski, ale to już było wcześniej opisane. W każdym razie wielka strata - Jacob. Najlepszy support odchodzi. Lukę tę ciężko uzupełnić będzie, ale mam nadzieję, że UCP się pozbiera. Niestety uważam, że w ostatnim czasie wiele się zmieniło w grze na minus. Aventer miał świetny start, ale potem jakby trybiki nie za dobrze się zazębiły... Według mnie nie wpasował się w grę UCP i jest obecnie jego najsłabszym ogniwem. Nie chodzi mi tu o to, że Aventer jest słabym graczem, bo z pewnością nie jest. Po prostu nie pasuje on do UCP. Może brak chemii, może trema, naprawdę ciężko powiedzieć... W każdym razie w sporej części meczów zagrał słabo. Być może da radę odnaleźć się w roli, którą ostatnio zdaje się przejął po Jacobie, gdyż w Dry Slits często supportował. Markssive zaczął także coś ostatnio szwankować i to nawet swoimi ukochanymi PotM i Axe. Mecz z Os|One chyba mu się po nocach teraz śni, gdyż tak słabej gry dawno już nam nie zaprezentował... O dodatku Dakoty aka Avery ciężko na razie coś powiedzieć. Być może będzie to krok naprzód. W każdym razie UCP jest w tej chwili chyba najsłabsze od czasu odejścia Darky'ego, które według mnie wyszło całkiem na zdrowie drużynie. Ostatnie zmiany chyba jednak nie bardzo.



Mistrzostwa Polski, jak już wspominałem, pokazały, że UCP nie jest tak całkiem nieosiągalne dla polskich zespołów. Nowe twarze można jednak zliczyć na palcach jednej ręki. Jedną z nich z pewnością jest Hugs.Time.Over, któremu warto poświęcić sporą część tego paragrafu. Otóż pierwszy raz ujrzałem go na DIHL-u, który jednak kogoś wypromował. Późniejsze dobre występy z zespołem GoodLuck pokazały, że ma potencjał. I całkiem niedługo po tym niefortunnie przeszedł do AgL, aby załapać się na ich kompletny rozpad. I słuch o nim zaginął aż do maja, czerwca, gdy powrócił na sTGK, aby zgarnąć razem z Averym i W3isDead drugie miejsce. Z podobnym trzonem drużyny, uzupełnionym o trzech bardzo doświadczonych graczy z BVG czy AgL, udało mu się zagrać pierwsze skrzypce w drodze ku drugiej lokacie... A było naprawdę blisko sukcesu. Niestety, pokonał go chyba brak doświadczenia, przede wszystkim w pickach. Po tym finale los jego drużyny, Fountain Dive, stanął pod znakiem zapytania. Mają wiele potencjału, lecz UCP "wykradając" Dakotę znacznie go osłabiła. Ciężko będzie im znaleźć godnego zastępcę i powalczyć ponownie równie zacięcie o pierwszą lokatę na polskim turnieju.



To może być hit lub kit. Ostatki Smerfów po rozpadzie połączyły siły z ostatkami Aftermath, aby stworzyć drużynę, która będzie mogła o coś powalczyć. Teoretycznie... W każdym razie całkiem niezły mają podkład pod dobrą drużynę. Podstawa to oczywiście "członek obu składów" czyli BaDi. Ma dość spory potencjał i regularnie wskakuje na podium polskich turniejów. Udało mu się to już bodajże z 4 drużynami, poczynając od Bractwa, poprzez No Namers, a kończąc na Smerfach i Aftermath. Ze wszystkimi z obecnego składu grał już więc w drużynie, czasem nawet kilku. Reszta drużyny to stare dobre Smerfy: Asmiran, Urizziel, Austlik i Grasz^W^zielonE. Uzupełniają ich członkowie Aftermath: Czub i Osk-. Smerfy i bez BaDiego dały radę wygrać z mGs, co jest dość dobrą prognozą na przyszłość. Jeżeli tylko nie rozpadną się, mogą już wkrótce być postrzegani, jako trzecia siła na polskiej scenie. No chyba, że ...



W tym tekście bodajże z raz padła jego ksywa ;) Cóż, wielki zły DarKy powrócił! Sam osobiście go nie widziałem, jednak krążą już legendy scenowe o jego jeszcze większym ego i jeszcze większej chęci zwycięstwa! Ba, ponoć jest żądny krwi i zemsty na starych kolegów z drużyny i zamierza skopać ich tyłki na pozycję #2 na polskiej scenie! I chce to zrobić poprzez utworzenie własnej drużyny! Dokładny skład jest dla większości śmiertelników jeszcze zagadką, ale ponoć budowany jest na Jacobie i ostałej brygadzie z Dry Slits... Czy to prawda? Nie mam zielonego pojęcia! Być może to tylko straszne ploty i DarKy odleci grać dalej ze śmietanką europejskiej sceny? ;) A być może traktuje to tylko jako rozgrzewkę przed powrotem do czołówki (do której, według opinii wielu, nigdy tak naprawdę nie udało mu się przebić...). Któż to wie? Jeżeli jesteś dobrze poinformowaną osobą, daj przeciek w komentarzach!


I to w zasadzie wszystko w dzisiejszej edycji "Polaczków...". Mam nadzieję, że nikt nie obrazi się z powodu krytyki czy lekkich docinek. Więc podsumowując to podsumowanie, dobrze się dzieje na polskiej scenie! I oby tak dalej! Następna edycja pewnie będzie dopiero pod koniec roku, chociaż nigdy nic na pewno nie wiadomo ;) Być może scena zaskoczy po raz kolejny i wykaże się niespotykaną dotychczas aktywnością! Co dalej przed nami? Jakiś turniej być może wkrótce zawita na dota.pl, na razie nic nie zapowiadam, gdyż sam jeszcze nic nie wiem ;) Być może KOTH #4 nadejdzie jeszcze w październiku, być może dopiero w listopadzie, być może nadejdzie coś innego, czas pokaże!

I tym optymistycznym akcentem ...

wyświetleń: 2102 - autor: SvM - 25.09.2009 15:33

Najbliższe
mecze


avatar
#1alti, 26.09.2009 16:37
Calkiem milo sie czytalo. Ciakwe czy twoje gdybanie z ostatniego fragmentu stanie sie rzeczywsitoscia i zrobi u nas na scenie mala rewolucje.
avatar
#2Markssive, 26.09.2009 16:46
no darky gra z ds. over dal jeden repek w swoim blogu, drugi tez gdzies tam pewnie jest. poki co to zaden wielki darky... i dobrze )


plzzz go koth#4 mode -cd ;((
avatar
#3ManhattanAge, 26.09.2009 17:15
Ciężko wydać mi pozytywną opinię o artykule, w którym pisze się m.in. o mnie, nazwanym POLACZKI DO BOJU.

T-Down.
avatar
#4d1ee, 26.09.2009 17:29
@Markssive I tak wiadomo że lepszy od ciebie więc po co te smuty tu piszesz idź na blog do overa tam masz dużo miejsca do pisania.
avatar
#5Czub, 26.09.2009 17:36
Polaczki dobra rzecz, moar!
avatar
#6Darky-, 26.09.2009 18:02
Ten artykuł przypomina mi nieco brukowiec Fakt. A jesli chodzi o mnie to powoli stary dziadek darky idzie sobie na emeryturke.
avatar
#7dziarol, 26.09.2009 18:22
"(...)gdy powrócił na sTGK, aby zgarnąć razem z Averym i W3isDead drugie miejsce."

Generalnie w dote się gra 5n5 ale w.e
avatar
#8nGGs, 26.09.2009 18:44
SvM - dryS nie robilo dramy o fejki :< reszta forum zrobila drame za nas :>
avatar
#9hultek, 26.09.2009 18:53
Według zwykłego obserwatora sceny - mnie - bardzo dobry artykuł. ;) gj
avatar
#10AbbadoON, 26.09.2009 19:05
tez mi sie wyjatkowo dobrze czytalo :) gj
avatar
#11Kamciu, 26.09.2009 19:12
wedlug niezwyklego obserwatora sceny - mnie - gj!

p.s bardzo bardzo baaaardzo chcialbym aby darky skopal tylki ucp xp
avatar
#12Kropel, 26.09.2009 19:40
artykuł całkiem niezły, ale tytuł ma z dupy
avatar
#13AbbadoON, 26.09.2009 19:47
nie wiem o co Ci chodzi przeciez tytul idealnie pasuje do grona uzytkoniwko tego forum :D
avatar
#14SvM, 26.09.2009 20:27
No ja nie wiem co się plujecie ;) Sformułowanie "Polaczki" przyjęło się jako potoczne określenie polskiej sceny DotA. I nie ma tutaj żadnego negatywnego odniesienia ;) Ot, wykorzystanie stereotypu :P Równie dobrze mogłoby być "POLSKA SCENO do boju!"

.ngs, ja nigdzie nie piszę, że dryS robiło dramę: "Wiele z tych osób publicznie też pokazało to niezadowolenie." Ot, wszystko ;) żadnych ksyw, żadnych drużyn.

dziarol - to nie miejsce na wymienianie pełnego składu, trochę mi przykro, że poczułeś się urażony :( Ofc byłeś Ty i Stanik jeszcze, ale akurat w kontekście Fountain Dive wspomniałem tylko tych, którzy potem weszli w skład drużyny.
avatar
#15Piter, 26.09.2009 20:34
Świetny artykuł, jeden z lepszych jakie miałem okazje przyjemnośc czytac na tej stronie chyba od czasu artykułów pisanych przez precedensa.
avatar
#16Toma, 26.09.2009 21:21
wporząsiu
avatar
#17GieWu(Z)etka, 26.09.2009 21:28
To może być hit lub kit.
PwnT.
avatar
#18273612987491372, 27.09.2009 18:17
Dobry artykul... naprawde dobry :d


avatar
#19x-RaGe-, 27.09.2009 20:17
A o mnie nikt nie napisał że wracam do DotA! :(
avatar
#20zdzichu, 27.09.2009 20:26
a kim ty jestes?
avatar
#21x-RaGe-, 27.09.2009 20:50
aha :D
avatar
#22Pacanowo, 28.09.2009 14:01
@UP Eeee Przemek, a Ty kto jesteś?? :O

Ty kończysz z dotą i wracasz do niej co chwilę, więc kto by tam nadąrzył ;)

avatar
#23x-RaGe-, 28.09.2009 14:04
Od ostatniego lana grałem tylko czasem jakiegoś puba teraz zamierzam od nowa coś na serio ;p
avatar
#24TEHHHH, 28.09.2009 16:38
HAH ja nie fejkowalem
avatar
#25pinq, 28.09.2009 17:47
#20 [BiA]Stworka nie znaju?
avatar
#26Rogal, 28.09.2009 17:57
x-rage/stworek to gamon co 4 raz ma " wielki powrot do doty" !!
avatar
#27x-RaGe-, 28.09.2009 19:15
Ale mi wielki! O mnie nikt newsa nie pisze! :(:(:(
avatar
#28ManhattanAge, 28.09.2009 19:37

p.s bardzo bardzo baaaardzo chcialbym aby darky skopal tylki ucp xp


MAsz nas dość, cooo? : )
avatar
#29Whistler, 01.10.2009 11:14
oceniam artykul - 7/10
avatar
#30Kamciu, 01.10.2009 14:17
@cup byloby fajnie po prostu xp
avatar
#31Austlik, 04.10.2009 18:37
* * * Komentarz został usunięty przez moderatora * * *
avatar
#32SAMPLER, 04.10.2009 23:43
Ciekawy artykuł, zamawiam prenumeratę.


"RAMBOS!"

Dodaj komentarz


Czym jest Dota?


DotA, czyli Defense of the Ancients, jest najpopularniejszym modem do Warcraft III: The Frozen Throne. Naprzeciw siebie stają dwa pięcioosobowe zespoły - Sentinel i Scourge. Rozgrywka jest mieszanką drużynowej gry strategicznej z elementami RPG. Każdy z graczy może wcielić się w jedną z prawie setki postaci o unikalnych zdolnościach i razem z sojusznikami stanąć w Obronie Starożytnych! Cel jest prosty - zniszczyć bazę przeciwnika, zanim on zniszczy naszą! Aby to zadanie było łatwiejsze, możesz wyposażyć swojego bohatera w ekwipunek - do wyboru masz ponad sto przedmiotów! Wkrocz w ten niezwykły świat już dziś i dołącz do społeczności graczy DotA!